Słownik marketingu internetowego i e-commerce to zestaw 346 pojęć, skrótów i wskaźników, których używa się w reklamie online i w prowadzeniu sklepu — każde wyjaśnione dwoma zdaniami, po polsku, z angielskim oryginałem w nawiasie. Powstał, bo przez ostatnie dziesięć lat notowałem te słowa w kółko: raz na spotkaniu, raz w panelu Google Ads, raz w mailu od kogoś, kto tłumaczył mi rzecz oczywistą trzema obcymi skrótami naraz.
Spis treści — 12 kategorii
Każda kategoria ma tu skrót, a osobno — własny, rozbudowany wpis z przykładami. Klikasz w numer, żeby zjechać do haseł; klikasz w drugą linię, żeby wejść głębiej.
- 01. Podstawy i strategia34 hasła · lejek, persona, KPI, ROI
- 02. SEO — pozycjonowanie62 hasła · treść, technika, linki
- 03. Widoczność w AI (GEO)14 haseł · nowa warstwa wyszukiwania
- 04. Reklama płatna37 haseł · CPC, ROAS, PMax
- 05. Analityka i pomiar26 haseł · GA4, GTM, atrybucja
- 06. E-commerce48 haseł · koszyk, AOV, LTV
- 07. Content marketing21 haseł · treść, która przyciąga
- 08. E-mail marketing22 hasła · baza, automatyzacja
- 09. Social media23 hasła · zasięg, influencerzy
- 10. UX i konwersja22 hasła · CRO, tarcie, testy
- 11. Techniczne zaplecze21 haseł · hosting, cache, API
- 12. Prawo i dane16 haseł · RODO, Omnibus, zgody
01. Podstawy i strategia
Pojęcia, od których zaczyna się każde planowanie: kto jest odbiorcą, po co to robimy i jak zmierzymy efekt. Jeśli te 34 hasła siedzą Ci w głowie, reszta słownika jest już tylko techniką.
Marketing internetowy (online / digital marketing)
Wszystkie działania promocyjne prowadzone w kanałach cyfrowych: wyszukiwarka, strona www, social media, e-mail, reklama płatna i współprace. W praktyce to nie jest jeden kanał, tylko układ naczyń połączonych — ruszasz jeden, drgają pozostałe.
Marketing mix 4P / 7P
Klasyczny model planowania: produkt, cena, dystrybucja, promocja, a w usługach dodatkowo ludzie, procesy i świadectwo materialne. Warto po niego wracać, gdy reklama nie sprzedaje — bo zwykle problem siedzi w jednym z pozostałych P, nie w kampanii.
Grupa docelowa (target audience)
Konkretnie opisany zbiór osób, do których kierujesz przekaz — na przykład nauczycielki edukacji wczesnoszkolnej z małych miejscowości. Im węziej ją opiszesz, tym taniej ją kupisz w reklamie i tym łatwiej napiszesz do niej tekst.
Persona zakupowa (buyer persona)
Półfikcyjny portret modelowego klienta: wiek, praca, problemy, obiekcje i miejsca, w których szuka informacji. Nie robi się jej dla ozdoby prezentacji — robi się po to, żeby pisać „do kogoś”, a nie „do wszystkich”.
Profil idealnego klienta (ICP)
Opis klienta, który przynosi najwięcej wartości i najrzadziej odchodzi. Persona mówi „kto”, ICP mówi „kto się najbardziej opłaca” — i to ICP powinien decydować o budżecie.
Unikalna cecha oferty (USP)
Jedna rzecz, która realnie odróżnia Cię od konkurencji i którą klient potrafi powtórzyć własnymi słowami. Jeśli po przeczytaniu strony głównej nikt nie umie jej powiedzieć, to jej nie ma.
Propozycja wartości (value proposition)
Obietnica korzyści: co klient zyskuje, w jakim czasie i dlaczego ma uwierzyć akurat Tobie. To zdanie, które powinno stać nad linią zgięcia strony, zanim ktokolwiek zobaczy przycisk „kup”.
Pozycjonowanie marki (brand positioning)
Miejsce, jakie marka zajmuje w głowie odbiorcy na tle innych: „ta tania”, „ta najładniejsza”, „ta od materiałów gotowych do druku”. Nie ustalasz go sam — możesz tylko konsekwentnie podpowiadać.
Świadomość marki (brand awareness)
Odsetek grupy docelowej, która kojarzy Twoją markę. Mierzy się ją między innymi liczbą wyszukiwań nazwy marki w Google — i to najuczciwszy wskaźnik, bo nikt nie wpisuje nazwy przez przypadek.
Ruch brandowy (branded traffic)
Wejścia z zapytań zawierających nazwę marki. To najcenniejszy rodzaj ruchu, bo świadczy o rozpoznawalności, a nie o tym, że akurat wygrałeś licytację.
Tożsamość wizualna (brand identity)
Spójny zestaw elementów: logo, kolory, typografia, styl zdjęć, sposób mówienia. Buduje rozpoznawalność szybciej niż same treści, bo działa zanim ktoś zdąży cokolwiek przeczytać.
Ton komunikacji (tone of voice)
Charakterystyczny sposób mówienia marki — ciepły i osobisty albo formalny i ekspercki. Powinien być taki sam w mailach, na blogu i w reklamach, inaczej klient ma wrażenie, że rozmawia z trzema różnymi firmami.
Lejek sprzedażowy (sales funnel)
Model drogi od pierwszego kontaktu do zakupu, zwykle dzielony na górę, środek i dół (TOFU, MOFU, BOFU). Na każdym etapie działa inna treść — i to jest najczęstszy powód, dla którego dobra reklama trafia w zły moment.
Góra lejka (TOFU)
Etap budowania zasięgu i świadomości: poradniki, inspiracje, treści dla osób, które jeszcze nic nie kupują. Rozpisałem to osobno w wpisie o górze lejka.
Dół lejka (BOFU)
Etap decyzji — porównania, opinie, karty produktów, kody rabatowe. Tu konwersja jest najwyższa, ale ruchu jest najmniej, co szczegółowo pokazuję we wpisie o dole lejka.
Ścieżka klienta (customer journey)
Pełna sekwencja kontaktów z marką: reklama, blog, newsletter, sklep, zakup, obsługa posprzedażowa. Warto ją kiedyś narysować na kartce, bo prawie zawsze wychodzi, że jeden etap w ogóle nie istnieje.
Punkt styku (touchpoint)
Każde miejsce, w którym klient spotyka markę — post, wiadomość, opakowanie, mail z potwierdzeniem zamówienia. Najtańsze usprawnienia marketingu siedzą zwykle w punktach, o których nikt nie myśli jak o marketingu.
Model AIDA
Klasyczna sekwencja perswazji: uwaga, zainteresowanie, pożądanie, działanie. Stara jak reklama prasowa, a nadal działa przy pisaniu nagłówków i stron docelowych.
See-Think-Do-Care
Nowszy model Google: dobierasz treść i przekaz do stopnia gotowości odbiorcy, a nie do własnego kalendarza promocji. Wygodny, bo od razu podpowiada, czego nie mówić na danym etapie.
Lead
Osoba, która zostawiła kontakt — na przykład zapisała się na newsletter — i do której można wrócić z ofertą. Lead nie jest klientem, tylko obietnicą klienta.
Lead kwalifikowany (MQL / SQL)
Lead uznany za gotowego marketingowo (MQL) lub sprzedażowo (SQL), czyli taki, który wykazał realne zainteresowanie zakupem. Podział ma sens dopiero wtedy, gdy leadów jest na tyle dużo, że nie da się obsłużyć wszystkich.
Konwersja (conversion)
Wykonanie pożądanej akcji: zakup, zapis, pobranie pliku, wysłanie formularza. Zawsze definiuj ją jednym zdaniem przed startem kampanii, bo „konwersja” bez definicji to najdroższe słowo w marketingu.
Mikrokonwersja
Mniejszy krok w stronę celu: dodanie do koszyka, obejrzenie wideo, kliknięcie w kartę produktu. Pomaga zdiagnozować, gdzie dokładnie ludzie odpadają, zanim zdążysz obwinić całą kampanię.
Wskaźnik efektywności (KPI)
Wybrana, mierzalna liczba, po której oceniasz działania — przychód ze sklepu, liczba zapisów, ROAS. Dobre KPI da się policzyć co miesiąc bez proszenia kogokolwiek o pomoc.
Cele i rezultaty (OKR)
Metoda planowania: jeden ambitny cel plus dwa do czterech mierzalnych rezultatów, po których poznasz, że został osiągnięty. Chroni przed listą trzydziestu zadań, z których żadne nie zmienia wyniku.
Zwrot z inwestycji (ROI)
Wzór prosty jak drut: (przychód minus koszt) podzielone przez koszt. Podstawowa miara opłacalności każdego działania marketingowego — także tego, za które „nie płacisz”, bo płacisz czasem.
Marketing przychodzący (inbound)
Przyciąganie klientów wartościową treścią, którą sami znajdują: blog, SEO, newsletter. Działa wolniej niż reklama, ale nie znika w dniu, w którym wyłączysz budżet.
Marketing wychodzący (outbound)
Aktywne docieranie do odbiorcy: reklamy, cold mailing, telefony, ulotki. Daje ruch od razu i dokładnie tak długo, jak długo płacisz.
Omnichannel
Spójna obecność w wielu kanałach jednocześnie, tak by klient mógł płynnie przechodzić między nimi — z Instagrama do sklepu i do maila. Kluczowe słowo to „spójna”: pięć kanałów mówiących pięć różnych rzeczy to nie omnichannel, tylko bałagan.
Growth hacking
Szukanie szybkich, tanich dźwigni wzrostu przez eksperymentowanie, zamiast dużych kampanii z dużym budżetem. Świetne przy małym sklepie, ryzykowne jako jedyna strategia na dłużej.
Analiza konkurencji (benchmarking)
Systematyczne sprawdzanie, na co pozycjonują się inni, jakie mają ceny, treści i reklamy. Najciekawsze jest zawsze to, czego u nich brakuje — bo tam zwykle jest Twoje miejsce.
Analiza SWOT
Zestawienie mocnych i słabych stron oraz szans i zagrożeń. Prosty sposób na uporządkowanie punktu wyjścia przed planem, pod warunkiem że wypełniasz ją szczerze, a nie pod tezę.
Sezonowość (seasonality)
Powtarzalne wahania zainteresowania w roku: wrzesień, Boże Narodzenie, koniec roku szkolnego. Podstawa kalendarza treści i promocji — treść pod sezon publikuje się miesiąc wcześniej, nie w dniu szczytu.
Zasada 80/20 (Pareto)
Zwykle mała część produktów odpowiada za większość przychodu. Warto ją znać, zanim zainwestujesz w resztę asortymentu — i zanim zaczniesz reklamować wszystko po równo.
02. SEO — pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Wszystko, co decyduje o tym, czy Google pokaże Twoją stronę i na którym miejscu. Największa kategoria w tym słowniku — 62 hasła — bo SEO to jednocześnie treść, technika i reputacja.
SEO (search engine optimization)
Optymalizacja strony pod wyszukiwarki: treść, technika i linki, tak by pojawiała się wysoko na istotne zapytania — bez płacenia za kliknięcia. To najwolniejszy i najtańszy kanał jednocześnie: efekt widać po miesiącach, ale potem pracuje bez rachunku za media.
SEO on-page
Wszystko, co robisz na samej stronie: treść, nagłówki, tytuły, linkowanie wewnętrzne, obrazki, słowa kluczowe. Jedyna część SEO, nad którą masz stuprocentową kontrolę — i dlatego zaczyna się właśnie od niej.
SEO off-page
Działania poza stroną, głównie zdobywanie linków i wzmianek, które budują zaufanie do domeny. Wolniejsze i droższe niż on-page, bo zależy od decyzji innych ludzi.
SEO techniczne
Warstwa niewidoczna dla czytelnika: szybkość, indeksowanie, przekierowania, dane strukturalne, mapa witryny, wersja mobilna. Nie da Ci pozycji sama z siebie, ale potrafi skutecznie zablokować wszystko inne.
Słowo kluczowe (keyword)
Zapytanie, które użytkownik wpisuje w wyszukiwarkę i pod które przygotowujesz treść. Nie chodzi o wciskanie go w tekst, tylko o to, żeby tekst faktycznie odpowiadał na to zapytanie.
Fraza główna (focus keyphrase)
Jedno zapytanie, pod które celowo optymalizujesz dany tekst. Na stronie powinno być tylko jedno takie na podstronę — dwie frazy główne oznaczają, że tekst nie jest o niczym konkretnym.
Długi ogon (long tail)
Dłuższe, bardziej precyzyjne frazy o mniejszym wolumenie, ale wyższej konwersji — na przykład „karty pracy o jesieni do druku pdf”. Małemu sklepowi długi ogon daje sprzedaż wcześniej niż frazy ogólne.
Wolumen wyszukiwań (search volume)
Szacowana liczba wyszukiwań danej frazy miesięcznie. Sam w sobie nic nie znaczy bez intencji i konkurencyjności — tysiąc wyszukiwań ciekawskich jest mniej warte niż pięćdziesiąt wyszukiwań kupujących.
Intencja wyszukiwania (search intent)
Po co ktoś wpisuje daną frazę: chce się dowiedzieć, porównać, kupić czy trafić na konkretną stronę. Niedopasowanie intencji to najczęstszy powód, że dobry tekst nie rankuje.
Trudność frazy (keyword difficulty)
Szacunek, jak trudno wejść do pierwszej dziesiątki na dane zapytanie przy obecnej konkurencji. To liczba z narzędzia, nie wyrok — zawsze warto jeszcze zobaczyć, kto realnie siedzi w wynikach.
Analiza słów kluczowych (keyword research)
Proces zbierania i grupowania fraz, na których realnie warto się skupić. Punkt wyjścia każdego planu treści — bez niej piszesz o tym, co Ci przyszło do głowy w poniedziałek.
Kanibalizacja fraz
Sytuacja, w której kilka Twoich podstron walczy o to samo zapytanie i wzajemnie się osłabia. Lekarstwo: scalenie tekstów albo wyraźne rozdzielenie tematów i przekierowanie słabszego adresu.
SERP
Strona wyników wyszukiwania. Dziś to nie jest dziesięć linków, tylko mapy, grafiki, wideo, pytania i odpowiedzi generowane przez AI — a Twój link walczy o resztę ekranu.
Wyróżniony fragment (featured snippet)
Ramka z gotową odpowiedzią nad wynikami. Zdobywa się ją zwięzłą, konkretną odpowiedzią umieszczoną tuż pod nagłówkiem z pytaniem — dosłownie dwa, trzy zdania.
Podobne pytania (People Also Ask)
Rozwijana lista pytań w wynikach wyszukiwania. Darmowe źródło pomysłów na sekcje FAQ i osobne akapity — kopiujesz pytania i odpowiadasz na nie wprost.
Wynik rozszerzony (rich snippet)
Wynik wzbogacony o gwiazdki, cenę, dostępność czy okruszki nawigacyjne. Podnosi CTR bez zmiany pozycji, czyli daje ruch za darmo.
Dane strukturalne (schema.org, JSON-LD)
Kod opisujący wyszukiwarce, czym jest zawartość strony: produktem, przepisem, artykułem, listą pytań. Podstawa wyników rozszerzonych i jeden z najprostszych sposobów, by modele AI dobrze zrozumiały stronę.
Schemat FAQPage
Dane strukturalne dla sekcji pytań i odpowiedzi. Bardzo chętnie cytowane zarówno przez Google, jak i przez modele językowe — dlatego FAQ ma dziś sens nawet bez gwiazdek w wynikach.
Okruszki nawigacyjne (breadcrumbs)
Ścieżka „Strona główna → Kategoria → Produkt” widoczna nad treścią. Pomaga użytkownikowi i pokazuje wyszukiwarce strukturę serwisu, a przy okazji ładnie wygląda w wynikach.
Tytuł SEO (meta title)
Tytuł widoczny w wynikach wyszukiwania, około 55–60 znaków. Najważniejszy pojedynczy element on-page — jeśli masz zmienić w tekście jedną rzecz, zmień właśnie ten.
Opis meta (meta description)
Krótki opis pod tytułem w wynikach. Nie wpływa na pozycję, ale mocno na to, czy ktoś kliknie — traktuj go jak reklamę, za którą nie płacisz.
Nagłówki H1–H6
Hierarchia śródtytułów: jeden H1 na stronę, H2 dzielą tekst na sekcje, niżej doszczegółowienie. Ułatwiają skanowanie wzrokiem i cytowanie fragmentów przez systemy AI.
Tekst alternatywny (alt)
Opis obrazka dla osób niewidomych i dla wyszukiwarki. Powinien mówić, co realnie widać na zdjęciu, a nie powtarzać frazę kluczową pięć razy pod rząd.
Adres URL / slug
Końcówka adresu strony: krótka, z frazą, bez polskich znaków i zbędnych liczb. Po publikacji najlepiej już go nie zmieniać, a jeśli musisz — zawsze z przekierowaniem 301.
Adres kanoniczny (canonical)
Znacznik wskazujący wersję główną strony, gdy ta sama treść dostępna jest pod kilkoma adresami. W sklepach z filtrami to nie jest fanaberia, tylko warunek sensownej indeksacji.
Hreflang
Oznaczenie wersji językowych tej samej strony. Dzięki niemu Google pokazuje właściwą wersję w danym kraju, zamiast losować.
Indeksowanie (indexing)
Dodanie strony do bazy wyszukiwarki. Bez indeksacji nie ma żadnych pozycji — to warunek zerowy, sprawdzany w Search Console jednym kliknięciem.
Skanowanie (crawling)
Odwiedzanie strony przez robota wyszukiwarki, który czyta treść i podąża za linkami. Jeśli do podstrony nie prowadzi żaden link, robot najczęściej po prostu tam nie dotrze.
Budżet indeksowania (crawl budget)
Ograniczona liczba podstron, które robot odwiedzi w danym czasie. Tysiące pustych stron tagów potrafią zmarnować ten budżet w całości.
robots.txt
Plik na serwerze mówiący robotom, czego nie mają skanować. Nie służy do usuwania stron z wyników — do tego jest noindex.
Mapa witryny XML (sitemap)
Plik z listą adresów, które chcesz zgłosić do indeksacji. Powinna zawierać wyłącznie strony wartościowe — nie wszystko, co technicznie istnieje.
Noindex
Polecenie „nie pokazuj tej strony w wynikach”. Używane dla stron cienkich, technicznych albo takich, które nie pasują do wizerunku marki.
Nofollow
Atrybut linku mówiący, żeby nie przekazywać mu mocy. Odmiany: sponsored przy linkach płatnych i ugc przy treściach od użytkowników — oznaczanie ich to kwestia uczciwości wobec wyszukiwarki.
Przekierowanie 301
Trwała zmiana adresu z przekazaniem wypracowanej mocy. 302 to zmiana tymczasowa i nie przenosi tego, co strona zdążyła zbudować.
Błąd 404
Strona nie istnieje. Pojedyncze 404 są naturalne, masowe — kosztują ruch i zaufanie, zwłaszcza gdy powstają po nieprzemyślanej migracji sklepu.
Łańcuch przekierowań
Kilka przekierowań pod rząd, na przykład A do B do C. Spowalnia stronę i rozmywa moc linków — warto co jakiś czas spłaszczyć je do jednego skoku.
Linkowanie wewnętrzne (internal linking)
Linki między własnymi podstronami. Najtańszy i najbardziej niedoceniany sposób na wzmocnienie ważnych treści — ten słownik jest tego przykładem, bo prowadzi do dwunastu wpisów rozszerzonych.
Link zwrotny (backlink)
Odnośnik z cudzej strony do Twojej, traktowany jak głos zaufania. Liczy się jakość i tematyczność źródła, nie liczba linków w tabelce.
Anchor text
Klikalny tekst linku. Powinien opisywać, co jest po drugiej stronie, zamiast krzyczeć „kliknij tutaj” — pomaga wyszukiwarce i osobom korzystającym z czytników ekranu.
Profil linków (link profile)
Całość odnośników prowadzących do domeny: ich liczba, jakość, tematyka i naturalność. Nagły skok liczby linków z przypadkowych serwisów wygląda dokładnie tak, jak wygląda.
Link building
Świadome zdobywanie linków: publikacje gościnne, współprace, katalogi branżowe, treści warte cytowania. Najbezpieczniejsza odmiana to po prostu napisać coś, co komuś opłaca się podlinkować.
Zrzeczenie się linków (disavow)
Zgłoszenie Google linków, których nie chcesz. Narzędzie ostatniej szansy, używane przy spamerskich odnośnikach — nie przy zwykłym porządkowaniu profilu.
Autorytet domeny (DA / DR)
Wskaźnik siły domeny liczony przez narzędzia zewnętrzne, takie jak Ahrefs czy Moz. Nie jest oficjalną metryką Google — przydaje się do porównań, nie do wyroków.
E-E-A-T
Doświadczenie, wiedza ekspercka, autorytet i wiarygodność — kryteria jakości treści opisane w wytycznych Google dla oceniających wyniki. W praktyce: podpisany autor, źródła, własne zdjęcia i realne doświadczenie zamiast przepisanej encyklopedii.
YMYL (your money, your life)
Tematy wpływające na zdrowie, finanse lub bezpieczeństwo, oceniane przez Google surowiej niż pozostałe. Jeśli piszesz o pieniądzach klientów, poprzeczka jakościowa jest wyżej i to się nie zmieni.
Treść zduplikowana (duplicate content)
Ten sam lub prawie ten sam tekst pod kilkoma adresami. Rozprasza sygnały i obniża widoczność obu wersji — częsty efekt kopiowania opisów producenta do sklepu.
Uboga treść (thin content)
Strona bez realnej wartości: kilka zdań, sama grafika, automatycznie generowana lista. Kandydat do rozbudowy albo do noindex, zależnie od tego, czy w ogóle ma powód istnieć.
Treść filarowa (pillar page)
Obszerny tekst wyczerpujący główny temat, do którego linkują wszystkie powiązane artykuły. Czytasz właśnie taki — 346 haseł i dwanaście wpisów satelitarnych wokół.
Klaster tematyczny (topic cluster)
Grupa powiązanych tekstów wokół jednego filaru. Buduje ekspercką sygnaturę tematu zamiast pojedynczych, przypadkowych wpisów — i to samo robi z Twoją stroną w oczach modeli AI.
Treść evergreen
Tekst, który nie traci aktualności i pracuje przez lata, w odróżnieniu od newsa czy wpisu sezonowego. Słownik pojęć to podręcznikowy przykład — aktualizuje się go, a nie pisze od nowa.
Odświeżenie treści (content refresh)
Aktualizacja starego wpisu bez zmiany adresu: nowe dane, lepsza struktura, FAQ, linki. Zwykle tańsza i skuteczniejsza niż pisanie kolejnego tekstu o tym samym.
Core Web Vitals
Zestaw wskaźników wygody: LCP (jak szybko pojawia się główna treść), INP (reakcja na kliknięcie) i CLS (skakanie układu). Nie wygrywają rankingu, ale przegrywają koszyki.
Indeksowanie mobile-first
Google ocenia stronę na podstawie jej wersji mobilnej. Jeśli na telefonie czegoś nie ma — dla wyszukiwarki tego nie ma w ogóle.
Google Search Console (GSC)
Bezpłatne narzędzie z danymi o wyświetleniach, kliknięciach, pozycjach i problemach z indeksacją. Jedyne źródło prawdy o zapytaniach — reszta narzędzi tylko szacuje.
Wyświetlenia (impressions)
Ile razy Twój link pojawił się w wynikach. Miliony wyświetleń bez kliknięć zwykle oznaczają zły dobór tematów albo nietrafiony tytuł.
Średnia pozycja
Uśrednione miejsce w wynikach dla danej frazy. Warto patrzeć na nią razem z CTR, nie osobno — pozycja piąta z dobrym tytułem bije trzecią ze słabym.
SEO lokalne (local SEO)
Widoczność na zapytania z lokalizacją i w mapach. Istotne dla firm z fizycznym adresem, obojętne dla sklepu wysyłkowego z całej Polski.
Wizytówka Google (Google Business Profile)
Darmowy profil firmy w wyszukiwarce i mapach, z opiniami, godzinami i zdjęciami. Dla lokalnego biznesu bywa ważniejszy niż cała strona www.
NAP
Nazwa, adres, telefon — dane firmy, które muszą być identyczne we wszystkich serwisach. Rozjazd w jednej cyfrze potrafi rozmyć całe SEO lokalne.
Aktualizacja algorytmu (core update)
Okresowa zmiana sposobu oceniania stron przez Google, potrafiąca mocno przetasować wyniki. Reaguje się na nią po dwóch tygodniach danych, nie po dwóch dniach paniki.
Filtr / kara (penalty)
Obniżenie widoczności za łamanie wytycznych — na przykład za kupowanie linków lub generowanie treści bez wartości. Wychodzenie z kary trwa dłużej niż jej zarobienie.
Widoczność (visibility)
Zbiorcza miara tego, na ile fraz i jak wysoko widoczna jest domena. Podstawowy wskaźnik w narzędziach typu Senuto czy Semstorm — dobry do trendu, słaby do pojedynczych decyzji.
03. Widoczność w AI (GEO)
Nowa warstwa wyszukiwania: coraz więcej odpowiedzi użytkownik dostaje bez wchodzenia na stronę. Czternaście haseł, które trzy lata temu nie istniały, a dziś decydują o połowie ruchu.
GEO (generative engine optimization)
Optymalizacja treści pod modele językowe i wyszukiwarki generatywne — tak, by to Twoja strona była źródłem odpowiedzi i była w niej cytowana. Różni się od SEO celem: nie walczysz o kliknięcie, tylko o to, żeby maszyna powtórzyła Twoje zdanie.
AEO (answer engine optimization)
Przygotowanie treści pod „silniki odpowiedzi”: krótka, samodzielna odpowiedź na początku, jasne nagłówki-pytania, dane w tabelach. W praktyce AEO i GEO robi się jednocześnie, bo wymagają tego samego układu tekstu.
AI Overviews
Generowane przez Google podsumowanie nad wynikami wyszukiwania, z linkami do źródeł. Potrafi mocno obniżyć liczbę kliknięć, dlatego warto sprawdzać, czy jesteś w nim cytowany.
Wyszukiwanie bez kliknięcia (zero-click search)
Sytuacja, gdy użytkownik dostaje odpowiedź na stronie wyników i nigdzie nie wchodzi. Stąd rosnąca waga bycia cytowanym, a nie tylko klikanym — wzmianka buduje markę nawet bez wejścia.
Model językowy (LLM)
System typu ChatGPT, Claude czy Gemini generujący odpowiedzi na podstawie ogromnych zbiorów tekstu. Dla marketingu to nowy pośrednik między pytaniem klienta a Twoją stroną.
Cytowalność (citability)
Cecha treści, którą modelowi łatwo zacytować: konkretne liczby, definicje, listy, jednoznaczne zdania, podpisany autor. Tekst pisany „lejąco” jest praktycznie niecytowalny, choćby był mądry.
Fragment / chunk
Kawałek tekstu, na jakie systemy AI dzielą stronę przed przetworzeniem. Dlatego każdy akapit powinien być zrozumiały również wyrwany z kontekstu — tak jak każde hasło w tym słowniku.
RAG (retrieval-augmented generation)
Technika, w której model najpierw wyszukuje źródła, a potem na ich podstawie tworzy odpowiedź. To dzięki niej świeże strony w ogóle trafiają do odpowiedzi AI, mimo że model uczył się dawno temu.
llms.txt
Plik w katalogu głównym domeny, w którym w uporządkowany sposób wskazujesz systemom AI najważniejsze podstrony i produkty. Standard wciąż młody i nieobowiązkowy, ale kosztuje pół godziny pracy.
Roboty AI (GPTBot, ClaudeBot, PerplexityBot)
Boty firm rozwijających modele, skanujące strony. W robots.txt można je wpuścić albo zablokować — blokada oznacza brak cytowań, więc to decyzja biznesowa, nie techniczna.
Prompt
Polecenie wpisywane modelowi. W kontekście marketingu to także zapytanie, na które chcesz, żeby AI wskazała Twoją markę — i tak samo warto je zbadać, jak frazy w Google.
Halucynacja
Odpowiedź modelu, która brzmi wiarygodnie, ale jest nieprawdziwa. Powód, by na stronie podawać jednoznaczne, aktualne dane — bo model uzupełni luki po swojemu.
Wzmianka o marce (brand mention)
Wystąpienie nazwy marki w tekście bez linku. Dla modeli AI liczy się niemal tak samo jak odnośnik, co zmienia sens całego link buildingu.
Encja (entity)
Rozpoznawalny byt — osoba, firma, produkt — który wyszukiwarka potrafi powiązać z faktami. Spójne dane o autorze w każdym wpisie budują encję marki, a encja wraca potem w odpowiedziach AI.
04. Reklama płatna (SEM, PPC, social ads)
Google Ads, Meta Ads i cały słownik rozliczeń — czyli za co i ile realnie płacisz. Trzydzieści siedem haseł, w których najczęściej gubią się osoby wchodzące w reklamę po raz pierwszy.
SEM (search engine marketing)
Marketing w wyszukiwarkach obejmujący zarówno działania płatne, jak i organiczne. Potocznie używany jako synonim reklam w Google, choć formalnie to szersze pojęcie.
PPC (pay per click)
Model rozliczenia, w którym płacisz dopiero za kliknięcie, a nie za samo wyświetlenie reklamy. Wygodny na start, bo nie płacisz za ciszę.
Google Ads
System reklamowy Google: wyszukiwarka, sieć reklamowa, YouTube, kampanie produktowe i Performance Max. Jedno konto, kilka zupełnie różnych światów rozliczeniowych.
Meta Ads
Panel reklamowy Facebooka i Instagrama, oparty głównie na targetowaniu odbiorców, nie zapytań. Dlatego kreacja decyduje tu o wyniku bardziej niż ustawienia.
Kampania
Najwyższy poziom struktury konta: cel, budżet, obszar. Wewnątrz są grupy reklam, a w nich reklamy i słowa kluczowe.
Grupa reklam (ad group)
Zestaw reklam i fraz połączonych jednym tematem. Im węższa grupa, tym trafniejszy przekaz i tańsze kliknięcie.
Typ dopasowania (match type)
Sposób, w jaki Google łączy zapytanie ze słowem kluczowym: przybliżone, do wyrażenia, ścisłe. Przybliżone bez listy wykluczeń to najszybszy sposób na spalenie budżetu.
Słowo wykluczające (negative keyword)
Fraza, na którą świadomie nie chcesz się wyświetlać — na przykład „za darmo” albo „pdf chomikuj”. Największa oszczędność budżetu, jaką da się zrobić w pół godziny.
Stawka (bid)
Maksymalna kwota, jaką jesteś gotowa zapłacić za kliknięcie lub konwersję. Nie mylić z ceną — realnie płacisz zwykle mniej.
Strategia ustalania stawek (bidding strategy)
Sposób licytowania: ręczny CPC, maksymalizacja konwersji, docelowy ROAS, docelowy CPA. Strategie automatyczne potrzebują danych — na pustym koncie działają jak wróżenie z fusów.
Budżet dzienny
Średnia kwota wydawana dziennie na kampanię; system może ją przekroczyć w danym dniu, ale wyrównuje w skali miesiąca. Dlatego nie ma sensu panikować po jednym drogim dniu.
CPC (koszt kliknięcia)
Ile płacisz za jedno wejście na stronę z reklamy. Sam w sobie nic nie mówi o opłacalności — tanie kliknięcia bez zakupów są droższe niż drogie ze sprzedażą.
CPM (koszt tysiąca wyświetleń)
Model rozliczeniowy typowy dla kampanii zasięgowych i wizerunkowych. Płacisz za obecność przed oczami, nie za reakcję.
CPA (koszt akcji)
Koszt pozyskania jednej konwersji: zakupu, zapisu, kontaktu. Zestaw go z marżą, zanim uznasz kampanię za nieudaną.
CPL (koszt leada)
Ile kosztuje zdobycie jednego adresu e-mail lub zgłoszenia. W modelach subskrypcyjnych ważniejszy od kosztu sprzedaży, bo sprzedaż przychodzi później.
ROAS
Przychód podzielony przez wydatek reklamowy; ROAS 5 oznacza pięć złotych sprzedaży z każdej wydanej złotówki. To wskaźnik przychodowy, nie zyskowy — dopóki nie wstawisz do niego marży, mówi połowę prawdy.
Wynik jakości (quality score)
Ocena trafności reklamy, frazy i strony docelowej w skali od jednego do dziesięciu. Wyższy wynik to niższa cena kliknięcia — czyli darmowa obniżka za porządek na koncie.
Ranking reklamy (ad rank)
Pozycja reklamy wynikająca ze stawki pomnożonej przez jakość. Nie zawsze wygrywa ten, kto płaci więcej — i to jedyna dobra wiadomość dla małych budżetów.
Performance Max (PMax)
Zautomatyzowana kampania Google obejmująca wszystkie kanały naraz, sterowana głównie jakością zasobów i feedu. Daje wyniki, ale odbiera kontrolę — przy małym koncie bywa czarną skrzynką.
Kampania produktowa (PLA / Shopping)
Reklamy ze zdjęciem, ceną i nazwą produktu, zasilane feedem z Merchant Center. Dla sklepu zwykle najbardziej opłacalny format w Google.
Google Merchant Center
Panel, w którym trzymasz katalog produktów dla reklam i bezpłatnych wyników zakupowych. Błędy w feedzie zatrzymują kampanię skuteczniej niż brak budżetu.
Remarketing / retargeting
Ponowne docieranie do osób, które już odwiedziły stronę lub obejrzały produkt. Najtańsza sprzedaż w całym koncie, o ile nie zamęczysz tych osób częstotliwością.
Remarketing dynamiczny
Reklama pokazująca dokładnie te produkty, które użytkownik oglądał lub zostawił w koszyku. Wymaga poprawnego feedu i piksela, ale robi robotę bez Twojego udziału.
Grupa odbiorców (audience)
Zdefiniowany zbiór osób do targetowania: z listy mailingowej, z ruchu na stronie lub z zainteresowań. Własne listy działają lepiej niż te budowane przez system.
Odbiorcy podobni (lookalike)
Osoby przypominające Twoich klientów, wyznaczone przez algorytm na podstawie wgranej listy. Jakość wyniku zależy wprost od jakości listy źródłowej.
Sieć reklamowa (display)
Banery na stronach partnerskich. Tanie zasięgi, ale niska klikalność i realne ryzyko „ślepoty banerowej”.
Reklama natywna (native ad)
Reklama wyglądająca jak zwykły materiał redakcyjny w danym serwisie. Skuteczna, pod warunkiem że jest wyraźnie oznaczona — inaczej to już nie marketing, tylko problem prawny.
Programmatic / RTB
Automatyczny zakup powierzchni reklamowej w licytacji w czasie rzeczywistym. Świat dużych budżetów, w małym sklepie raczej ciekawostka.
Kreacja (creative)
Materiał reklamowy: grafika, wideo, nagłówek, tekst. Najczęstsza przyczyna różnic w wynikach przy tym samym budżecie — zmiana kreacji potrafi zrobić więcej niż zmiana ustawień.
Zmęczenie kreacją (ad fatigue)
Spadek skuteczności reklamy, gdy ta sama osoba widzi ją zbyt wiele razy. Widać go po rosnącym koszcie i spadającej klikalności przy niezmienionych ustawieniach.
Częstotliwość (frequency)
Średnia liczba wyświetleń reklamy na jedną osobę w danym okresie. Powyżej pewnego progu zamiast sprzedawać, zaczynasz irytować.
Strona docelowa (landing page)
Strona, na którą prowadzi reklama — dopasowana do jej obietnicy, bez rozpraszaczy, z jednym celem. Najtańsze miejsce na poprawę wyników całej kampanii.
Piksel konwersji
Fragment kodu przekazujący systemowi reklamowemu informację o zakupie lub innym działaniu. Bez niego optymalizacja kampanii jest zgadywanką.
Atrybucja
Przypisanie sprzedaży do kanałów, które ją poprzedziły. Sercem sporu jest zwykle to, czy liczy się ostatnie kliknięcie, czy cała ścieżka.
Okno konwersji (conversion window)
Czas po kliknięciu, w którym zakup nadal jest przypisywany reklamie — na przykład siedem lub trzydzieści dni. Porównując kanały, zawsze sprawdź, czy mają to samo okno.
Parametry UTM
Dopiski w adresie pozwalające rozpoznać w analityce, skąd przyszedł ruch. Kosztują minutę przy tworzeniu linku i oszczędzają godziny przy raportowaniu.
Kanibalizacja płatnego i organicznego
Sytuacja, w której płacisz za kliknięcia na frazy, na których i tak jesteś pierwsza w wynikach organicznych. Warto ją regularnie sprawdzać, zwłaszcza przy frazach brandowych.
05. Analityka i pomiar
Liczby, po których poznasz, czy cokolwiek z powyższego działa. Dwadzieścia sześć haseł — i jedna zasada: jeśli czegoś nie mierzysz, to nie masz o tym zdania, tylko przeczucie.
Google Analytics 4 (GA4)
Aktualna wersja analityki Google, oparta na zdarzeniach zamiast na odsłonach. Podstawowe i darmowe źródło danych o zachowaniu użytkowników — trudniejsze w obsłudze niż poprzednia wersja, ale dokładniejsze.
Użytkownik (user)
Pojedyncza osoba, a właściwie przeglądarka, odwiedzająca stronę w danym okresie. Ta sama osoba na telefonie i na laptopie to zwykle dwóch użytkowników.
Sesja (session)
Jedna wizyta — ciąg działań zakończony wyjściem lub trzydziestoma minutami bezczynności. Sesje liczy się inaczej niż użytkowników, więc nigdy nie porównuj ich wprost.
Zdarzenie (event)
Zarejestrowana akcja: wyświetlenie strony, kliknięcie, przewinięcie, dodanie do koszyka. W GA4 wszystko jest zdarzeniem, także zwykłe wejście na stronę.
Kluczowe zdarzenie (key event)
Zdarzenie oznaczone jako cel biznesowy — w GA4 zastąpiło dawną „konwersję”. Oznacz maksymalnie kilka, inaczej raport przestaje cokolwiek znaczyć.
Współczynnik konwersji (CR)
Odsetek wizyt zakończonych celem. W polskim e-commerce typowo od jednego do trzech procent, więc zanim uznasz swój wynik za zły, sprawdź, z czym go porównujesz.
CTR (click-through rate)
Kliknięcia podzielone przez wyświetlenia. Mówi, czy tytuł i opis są wystarczająco kuszące — to jedyny wskaźnik oceniający Twoje słowa, nie produkt.
Współczynnik odrzuceń (bounce rate)
Odsetek wizyt bez interakcji. W GA4 zastąpiony odwrotnym wskaźnikiem — zaangażowaniem — więc stare poradniki potrafią tu wprowadzić w błąd.
Sesje z zaangażowaniem (engaged sessions)
Wizyty trwające ponad dziesięć sekund, z konwersją lub co najmniej dwiema odsłonami. Uczciwsza miara jakości ruchu niż sama liczba wejść.
Średni czas zaangażowania
Ile realnie czasu użytkownik spędza z aktywną kartą Twojej strony. Karta otwarta w tle się nie liczy, i bardzo dobrze.
Źródło / medium (source / medium)
Skąd przyszedł ruch i jakim sposobem: google/organic, google/cpc, newsletter/email. Pierwsza rzecz, na którą patrzę, gdy widzę nagły skok w statystykach.
Ruch organiczny
Wejścia z bezpłatnych wyników wyszukiwania. Najtrwalszy kanał, ale też najwolniej rosnący — nie da się go włączyć w poniedziałek.
Ruch bezpośredni (direct)
Wejścia z wpisania adresu, zakładek lub źródeł, których analityka nie rozpoznała. Duży „direct” często oznacza po prostu brak parametrów UTM w linkach.
Ruch odsyłający (referral)
Wejścia z linków na innych stronach. Warto go przeglądać, bo pokazuje, kto o Tobie realnie pisze.
Google Tag Manager (GTM)
Narzędzie do wdrażania kodów śledzących bez ingerencji w pliki strony. Oszczędza czas programisty i pozwala cofnąć zmianę jednym kliknięciem.
Tag / piksel
Kawałek kodu zbierający dane o zachowaniu użytkownika na potrzeby analityki lub reklamy. Im więcej ich na stronie, tym wolniej się ona ładuje — warto raz w roku zrobić porządek.
Ciasteczka (cookies)
Pliki zapisywane w przeglądarce; własne (first-party) służą działaniu strony, zewnętrzne (third-party) śledzeniu międzyserwisowemu i są stopniowo wygaszane. Dlatego dane własne — baza mailowa, konta klientów — zyskują na wartości.
Consent Mode
Mechanizm Google dostosowujący zbieranie danych do zgód wyrażonych w banerze cookies. Bez poprawnego wdrożenia część konwersji po prostu znika z raportów.
Mapa cieplna (heatmapa)
Wizualizacja kliknięć i przewijania na stronie. Pokazuje, dokąd realnie docierają czytelnicy — zwykle wyżej, niż zakładasz.
Nagrania sesji (session recording)
Odtworzenie ruchu kursora i kliknięć pojedynczego użytkownika. Najszybszy sposób na znalezienie błędów w koszyku, bo widzisz moment, w którym ktoś się poddaje.
Test A/B
Porównanie dwóch wersji strony lub maila na losowo podzielonym ruchu. Ma sens dopiero przy odpowiednio dużej próbie — przy stu wizytach miesięcznie testujesz szum.
Istotność statystyczna
Moment, w którym różnica między wersjami przestaje być dziełem przypadku. Bez niej test niczego nie dowodzi, choćby słupek wyglądał przekonująco.
Kohorta
Grupa użytkowników wyodrębniona według wspólnego zdarzenia, na przykład wszyscy, którzy kupili w marcu, i śledzona w czasie. Najlepszy sposób, żeby zobaczyć, czy klienci wracają.
Model atrybucji
Reguła podziału zasługi za sprzedaż: ostatnie kliknięcie, pierwsze kliknięcie, liniowy, oparty na danych. Zmiana modelu potrafi z dnia na dzień „poprawić” albo „zepsuć” wyniki kanału, który nic nie zmienił.
Looker Studio
Darmowe narzędzie Google do budowania raportów łączących dane z GA4, Search Console, Ads i arkuszy. Raz zbudowany raport oszczędza potem kilka godzin miesięcznie.
Panel / dashboard
Jeden ekran z najważniejszymi wskaźnikami, do którego wracasz regularnie. Lepszy niż dziesięć raportów, do których nie zaglądasz nigdy.
06. E-commerce — sklep i sprzedaż
Od karty produktu przez koszyk po wskaźniki, które decydują o rentowności sklepu. Czterdzieści osiem haseł z kanału, w którym każdy błąd da się policzyć co do złotówki.
E-commerce
Handel elektroniczny — sprzedaż produktów lub usług przez internet. Obejmuje zarówno sklep na własnej domenie, jak i sprzedaż przez marketplace czy media społecznościowe.
B2C / B2B / D2C
Sprzedaż do konsumenta, do firmy oraz bezpośrednio od producenta do klienta, z pominięciem pośredników. Każdy model ma inne ścieżki zakupowe, inne dokumenty i inny rytm decyzji.
Platforma sklepowa
Oprogramowanie sklepu: WooCommerce, Shopify, PrestaShop, Shoper, Magento. Wybór platformy przesądza o kosztach i o tym, ile rzeczy zrobisz sama, bez programisty.
Headless commerce
Architektura, w której warstwa wyglądu jest oddzielona od silnika sklepu i komunikuje się z nim przez API. Daje swobodę i szybkość kosztem większej złożoności — rzadko potrzebna małemu sklepowi.
Marketplace
Platforma z wieloma sprzedawcami: Allegro, Amazon, Etsy. Duży zasięg kosztem prowizji i braku relacji z klientem, którego formalnie pozyskuje platforma.
Dropshipping
Model, w którym sprzedajesz, a wysyłką i magazynem zajmuje się dostawca. Niski próg wejścia, ale też niska marża i zerowa kontrola nad jakością przesyłki.
Fulfilment
Zewnętrzna obsługa magazynu, pakowania i wysyłki zamówień. Ma sens, gdy pakowanie zaczyna zjadać czas, który powinien iść na produkt i marketing.
SKU
Unikalny symbol pojedynczego wariantu produktu, używany w magazynie i systemach. Porządek w SKU to warunek działającego feedu i sensownych raportów sprzedaży.
Wariant produktu
Wersja różniąca się cechą — rozmiarem, formatem A4/A5, wersją kolorową i czarno-białą. Warianty trzymaj w jednej karcie produktu, zamiast mnożyć osobne podstrony.
Karta produktu
Podstrona pojedynczego produktu: zdjęcia, cena, opis, dostępność, opinie. Najważniejsza strona sprzedażowa w całym sklepie i jednocześnie najczęściej zaniedbana pod kątem SEO.
Opis krótki (short description)
Kilka zdań przy przycisku kupna, streszczające, co klient dostaje. Trafia też do danych strukturalnych produktu, więc pisz go jak odpowiedź, nie jak slogan.
Zdjęcie produktowe
Główna waluta zaufania w sklepie: pokazuje realną zawartość, skalę i jakość wykonania. Jedno dobre zdjęcie użytkowe sprzedaje lepiej niż pięć wyrenderowanych.
Feed produktowy
Plik z listą produktów i ich atrybutami, zasilający porównywarki, Merchant Center i reklamy. Jakość feedu decyduje o wynikach kampanii produktowych bardziej niż stawki.
Kategoria
Grupa produktów, a jednocześnie strona z własnym opisem. Jedna z najczęściej pomijanych szans na ruch z wyszukiwarki — kategorie rankują na frazy ogólne lepiej niż pojedyncze produkty.
Filtry / nawigacja fasetowa
Zawężanie listy produktów po cechach. Wymaga kontroli indeksacji, bo generuje setki adresów, których nikt nigdy nie powinien zobaczyć w Google.
Wyszukiwarka wewnętrzna
Pole szukania w sklepie i jej raporty. Pokazują dokładnie, czego klienci nie mogą znaleźć — darmowa lista rzeczy do poprawy i pomysłów na produkty.
Koszyk (cart)
Lista wybranych produktów przed finalizacją zamówienia. Miejsce, w którym najłatwiej stracić klienta przez ukryty koszt dostawy.
Porzucony koszyk (abandoned cart)
Zamówienie nieukończone mimo dodania produktów — w e-commerce dotyczy zwykle sześćdziesięciu do osiemdziesięciu procent koszyków. Brzmi dramatycznie, dopóki nie potraktujesz tego jako kolejki do odzyskania.
Odzyskiwanie koszyka
Automatyczny mail lub reklama przypominająca o niedokończonym zamówieniu, często z drobnym rabatem. Jedna z najtańszych automatyzacji, jakie da się włączyć w sklepie.
Finalizacja zamówienia (checkout)
Proces płatności i danych dostawy. Każde dodatkowe pole to mierzalny spadek sprzedaży, więc zostawiaj wyłącznie to, co niezbędne.
Zakup bez rejestracji (guest checkout)
Możliwość kupienia bez zakładania konta. Zwykle podnosi konwersję o kilka punktów procentowych i prawie nigdy nie szkodzi.
Bramka płatnicza (payment gateway)
Pośrednik obsługujący płatności: Przelewy24, PayU, Stripe, Autopay. Wybór wpływa na prowizję, czas wypłat i dostępne metody.
BLIK / szybki przelew
Dominujące w Polsce metody płatności online. Ich brak realnie kosztuje zamówienia, zwłaszcza przy zakupach z telefonu.
Płatność odroczona (BNPL)
Model „kup teraz, zapłać później” rozkładający płatność w czasie. Podnosi wartość koszyka, ale wiąże się z prowizją i obowiązkami informacyjnymi.
Próg darmowej dostawy
Kwota, od której wysyłka jest bezpłatna. Jedno z najskuteczniejszych narzędzi podnoszenia wartości koszyka — ustaw go tuż powyżej średniej wartości zamówienia.
Produkt cyfrowy
Plik do pobrania: PDF, kurs, szablon. Brak kosztu wysyłki i magazynu, ale konieczna licencja i ochrona plików przed rozsyłaniem dalej.
Licencja
Zakres, w jakim klient może korzystać z produktu cyfrowego: użytek własny, praca z dziećmi, odsprzedaż (zwykle zabroniona). Powinna być napisana zrozumiale i widoczna przed zakupem, nie w regulaminie na dole.
Subskrypcja
Cykliczna opłata za stały dostęp do zasobów lub usługi. Daje przewidywalny przychód zamiast pojedynczych zakupów, ale wymaga stałego dowożenia wartości.
Średnia wartość zamówienia (AOV)
Przychód podzielony przez liczbę zamówień. Podnoszona zestawami, progami dostawy i cross-sellem — często szybciej niż zdobywaniem nowego ruchu.
Wartość życiowa klienta (LTV / CLV)
Suma, jaką klient zostawia w sklepie przez cały okres relacji. Klucz do oceny, ile wolno wydać na jego pozyskanie.
Koszt pozyskania klienta (CAC)
Całkowity wydatek marketingowy podzielony przez liczbę nowych klientów. Zdrowy biznes ma LTV wyraźnie wyższe niż CAC — reszta to kwestia cierpliwości.
Marża
Różnica między ceną a kosztem, wyrażona kwotowo lub procentowo. Sprzedaż bez marży to tylko obrót, a obrót nie płaci rachunków.
Wskaźnik powrotów (repeat purchase rate)
Odsetek klientów, którzy kupili ponownie. Tańszy do poprawy niż pozyskiwanie nowych — i szybciej widoczny w kasie.
Odejścia klientów (churn)
Odsetek klientów lub subskrybentów, którzy przestali kupować w danym okresie. Przy subskrypcjach ważniejszy wskaźnik niż liczba nowych zapisów.
Upselling
Zachęcenie do droższej wersji tego samego produktu — na przykład dużej paki zamiast pojedynczego pliku. Działa najlepiej w momencie decyzji, nie po niej.
Cross-selling
Propozycja produktu uzupełniającego, dopasowanego do tego, co klient już wybrał. Warunek skuteczności: musi być realnie powiązany, inaczej wygląda jak natrętna reklama.
Zestaw (bundle)
Kilka produktów sprzedawanych razem w korzystniejszej cenie. Podnosi AOV i upraszcza decyzję, bo klient nie musi wybierać.
Promocja 2+1
Mechanika, w której trzeci produkt jest gratis. Działa najlepiej przy produktach o niskim koszcie krańcowym, na przykład cyfrowych.
Kod rabatowy
Ciąg znaków obniżający cenę. Warto go ograniczać czasem i pilnować, by nie stał się stałym elementem cennika — inaczej klienci przestają kupować bez kodu.
Program lojalnościowy
Punkty, poziomy lub zniżki dla powracających klientów. Ma sens przy powtarzalnych zakupach, mniejszy przy produktach kupowanych raz w życiu.
Opinie i recenzje (reviews)
Oceny klientów przy produkcie — jeden z najsilniejszych elementów dowodu społecznego i źródło gwiazdek w wynikach Google. Pamiętaj o obowiązku weryfikacji, o którym piszę w kategorii prawnej.
Zwrot (return)
Odesłanie towaru w ramach prawa odstąpienia. Przy produktach cyfrowych zwykle wyłączone po pobraniu pliku — jeśli klient wyraził na to zgodę przed zakupem.
Reklamacja
Zgłoszenie wady produktu lub usługi, rozpatrywane w terminach określonych ustawowo. Sprawnie obsłużona reklamacja bywa lepszą reklamą niż kampania.
Social commerce
Sprzedaż bezpośrednio w mediach społecznościowych, bez przechodzenia do sklepu. Wygodna dla klienta, ale oddaje relację i dane platformie.
Live commerce
Sprzedaż podczas transmisji na żywo, łącząca prezentację produktu z natychmiastowym zakupem. Wymaga regularności — pojedynczy live to wydarzenie, nie kanał.
System PIM
Centralna baza informacji o produktach, z której zasilane są sklep, feedy i marketplace’y. Potrzebny, gdy ten sam opis trzeba utrzymywać w kilku miejscach naraz.
System CRM
Baza kontaktów i historii relacji z klientami, wykorzystywana do segmentacji i obsługi. W małym sklepie jego rolę często pełni po prostu system mailingowy.
System ERP
Oprogramowanie spinające magazyn, księgowość i zamówienia w jedną całość. Inwestycja na etapie, na którym ręczne przepisywanie danych zaczyna generować błędy.
07. Content marketing i copywriting
Treść, która przyciąga ruch, buduje zaufanie i prowadzi do sklepu. Dwadzieścia jeden haseł o pisaniu, które ma zarabiać, a nie tylko istnieć.
Content marketing
Budowanie sprzedaży przez publikowanie treści przydatnych odbiorcy, zamiast bezpośredniej reklamy. Działa wolniej, ale zostaje na stronie i pracuje po wyłączeniu budżetu.
Copywriting
Pisanie tekstów sprzedażowych: opisów, reklam, maili, stron ofertowych. Różni się od pisania „ładnie” tym, że ma jeden mierzalny cel.
Strategia treści (content strategy)
Decyzja, o czym, dla kogo i po co piszesz — podjęta zanim powstanie pierwszy wpis. Bez niej blog po pół roku wygląda jak zbiór przypadkowych notatek.
Kalendarz treści (content calendar)
Harmonogram publikacji uwzględniający sezonowość i cykle zakupowe. Najprostsze narzędzie, które zamienia „napiszę, jak znajdę czas” w realny plan.
Wpis blogowy
Artykuł na blogu — najtańszy sposób na zdobycie ruchu organicznego na frazy, na które nie sprzedaje się wprost. Jeden dobry wpis potrafi pracować latami.
Magnes na leady (lead magnet)
Darmowy materiał w zamian za adres e-mail: fragment pakietu, checklista, plakat do druku. Musi rozwiązywać jeden konkretny problem, nie „dawać ogólną wiedzę”.
Treść bramkowana (gated content)
Materiał dostępny dopiero po podaniu danych lub zalogowaniu. Podnosi liczbę zapisów, ale odcina treść od wyszukiwarki, więc nigdy nie bramkuj wszystkiego.
Storytelling
Opowiadanie o produkcie przez historię: czyj problem rozwiązuje, jak powstał, komu już pomógł. Zapamiętywalne dlatego, że ludzie pamiętają zdarzenia, nie parametry.
Treści od użytkowników (UGC)
Zdjęcia, filmy i opinie tworzone przez klientów. Wiarygodniejsze niż materiały marki i darmowe w produkcji — pod warunkiem, że pytasz o zgodę na publikację.
Studium przypadku (case study)
Opis konkretnego zastosowania z efektem. Najskuteczniejsza forma dowodu w treściach eksperckich, bo pokazuje proces, a nie deklarację.
Recykling treści (repurposing)
Przerobienie jednego materiału na wiele formatów: wpis, karuzela, rolka, mail, pin. Tańsze niż wymyślanie nowego tematu i zwykle skuteczniejsze.
Wezwanie do działania (CTA)
Jasne polecenie: „pobierz”, „zobacz w sklepie”, „zapisz się”. Bez niego czytelnik nie zrobi nic, nawet jeśli tekst mu się spodobał.
Nagłówek (headline)
Pierwsza linia decydująca, czy tekst zostanie w ogóle przeczytany. Poświęć jej tyle czasu co pierwszemu akapitowi, bo bez niej i tak nikt do niego nie dojdzie.
Lead / wprowadzenie
Pierwszy akapit odpowiadający wprost na pytanie z tytułu. W czasach AI to on najczęściej trafia do podsumowania — dlatego nigdy nie zaczynaj od „w dzisiejszych czasach”.
Skanowalność
Cecha tekstu, który da się przejrzeć wzrokiem: krótkie akapity, śródtytuły, wypunktowania, wyróżnienia. Większość ludzi czyta w ten sposób, także wtedy, gdy twierdzi inaczej.
Sekcja FAQ
Zestaw krótkich pytań i odpowiedzi na końcu tekstu. Odpowiada na realne wątpliwości, zbiera frazy z długiego ogona i zasila dane strukturalne — trzy korzyści za dziesięć minut pracy.
Ramka produktowa
Wyróżniony blok w tekście kierujący do konkretnego produktu w sklepie. Najskuteczniejszy tuż po pierwszym akapicie, gdy czytelnik już wie, że jest we właściwym miejscu.
Treść sponsorowana
Materiał opublikowany odpłatnie w cudzym serwisie, zwykle z linkiem i oznaczeniem. Oznaczenie nie jest opcją — wynika z przepisów o reklamie.
Wpis gościnny (guest post)
Artykuł napisany dla innej strony w zamian za zasięg i link. Sensowny, gdy piszesz do miejsca, które czyta Twoja grupa docelowa, a nie do katalogu linków.
Autor treści (author byline)
Podpis z krótkim biogramem pod tekstem. Element E-E-A-T i budowania encji marki — treści bez autora są dziś oceniane niżej zarówno przez Google, jak i przez modele AI.
Brief treściowy
Instrukcja dla piszącego: fraza główna, intencja, struktura nagłówków, źródła, produkty do podlinkowania. Skraca poprawki o połowę, także wtedy, gdy piszesz sama dla siebie.
08. E-mail marketing i automatyzacja
Jedyny kanał, w którym kontakt do odbiorcy należy do Ciebie, a nie do algorytmu. Dwadzieścia dwa hasła o bazie, wysyłkach i automatach, które pracują w nocy.
E-mail marketing
Komunikacja z bazą adresów: newslettery, powiadomienia o nowościach, sekwencje sprzedażowe. Kanał o najwyższym zwrocie w większości małych sklepów, bo nie płacisz za dotarcie.
Newsletter
Cykliczna wiadomość do subskrybentów, łącząca wartość merytoryczną z ofertą. Regularność jest ważniejsza od częstotliwości — raz w miesiącu zawsze bije trzy razy w tygodniu przez miesiąc.
Lista mailingowa
Baza adresów wraz ze zgodami. Największy zbywalny majątek marketingowy sklepu — i jedyny, którego nie zabierze Ci zmiana algorytmu.
Zapis / opt-in
Świadome wyrażenie zgody na otrzymywanie wiadomości. Bez niego wysyłka jest nie tylko nieskuteczna, ale i niezgodna z prawem.
Podwójne potwierdzenie (double opt-in)
Potwierdzenie zapisu kliknięciem w mailu. Zmniejsza bazę, ale mocno poprawia jej jakość i dostarczalność — warto, mimo pokusy.
Segmentacja
Podział bazy według zachowań lub cech: inny mail do kupujących, inny do zapisanych sprzed roku. Najprostszy sposób, żeby ta sama baza zarabiała więcej.
Personalizacja
Dopasowanie treści do konkretnego odbiorcy: imię, ostatni zakup, oglądane produkty. Działa, dopóki nie zamienia się w niepokojące „wiemy o Tobie wszystko”.
Automatyzacja marketingu (marketing automation)
Wiadomości wysyłane samoczynnie po określonym zdarzeniu, bez Twojego udziału. Raz ustawiona sekwencja pracuje w nocy i w wakacje.
Autoresponder
Mail wysyłany natychmiast po akcji — na przykład z linkiem do pobrania po zakupie. Musi działać bezbłędnie, bo to pierwsza rzecz, którą klient sprawdza po zapłacie.
Sekwencja powitalna (welcome series)
Kilka wiadomości po zapisie, które przedstawiają markę i prowadzą do pierwszego zakupu. Zwykle najskuteczniejsza automatyzacja w całym sklepie.
Kampania kroplowa (drip campaign)
Zaplanowany ciąg maili rozłożony w czasie, prowadzący odbiorcę przez temat. Sprawdza się przy produktach wymagających nauki, na przykład kursach i pakietach materiałów.
Wskaźnik otwarć (open rate)
Odsetek otwartych wiadomości. Po zmianach w prywatności bywa zawyżony — bezpieczniej patrzeć na kliknięcia.
Wskaźnik kliknięć (CTR / CTOR)
Odsetek odbiorców, którzy kliknęli w link. Najuczciwsza miara skuteczności maila i jedyna, którą warto porównywać między wysyłkami.
Wypisy (unsubscribe rate)
Odsetek osób rezygnujących z subskrypcji po danej wysyłce. Skok wypisów to informacja o treści, nie o odbiorcach.
Dostarczalność (deliverability)
Zdolność maili do trafiania do skrzynki odbiorczej zamiast do spamu. Zależy od konfiguracji domeny, jakości bazy i tego, czy ludzie Twoje maile otwierają.
SPF, DKIM, DMARC
Wpisy w DNS potwierdzające, że masz prawo wysyłać maile z danej domeny. Bez nich część wiadomości nigdy nie dotrze, a Ty nawet się o tym nie dowiesz.
Temat wiadomości (subject line)
Zdanie decydujące o otwarciu. Najlepiej krótkie, konkretne i bez obietnic, których treść maila nie spełnia.
Preheader
Tekst widoczny obok tematu na liście wiadomości. Druga szansa na przekonanie do otwarcia, najczęściej marnowana na „jeśli nie widzisz tej wiadomości”.
Mail transakcyjny
Automatyczna wiadomość związana z zamówieniem: potwierdzenie, faktura, link do plików. Ma najwyższe otwarcia w całym mailingu, więc to najlepsze miejsce na delikatny cross-selling.
Reaktywacja (win-back)
Kampania kierowana do nieaktywnych subskrybentów albo klientów, którzy dawno nie kupowali. Tańsza niż pozyskanie tych samych osób od nowa.
Powiadomienia push (web push)
Krótkie komunikaty wyświetlane w przeglądarce osobom, które wyraziły zgodę. Skuteczne przy nowościach i promocjach, drażniące przy nadużywaniu.
SMS marketing
Wysyłka krótkich wiadomości tekstowych — wysoka skuteczność, wysoki koszt i niska tolerancja odbiorców na nadużycia. Rezerwuj go na rzeczy naprawdę pilne.
09. Social media i influencerzy
Zasięgi, zaangażowanie i współprace — czyli marketing w cudzym ekosystemie. Dwadzieścia trzy hasła o kanale, w którym nie posiadasz ani odbiorców, ani reguł gry.
Social media marketing (SMM)
Budowanie obecności i sprzedaży w serwisach społecznościowych. Kanał relacji i rozpoznawalności — sprzedaż wprost przychodzi tu rzadziej niż w wyszukiwarce.
Zasięg (reach)
Liczba unikalnych osób, które zobaczyły treść. Nie mylić z wyświetleniami — jedna osoba może obejrzeć post pięć razy.
Wyświetlenia (impressions)
Łączna liczba wyświetleń, wliczając powtórne u tej samej osoby. Wskaźnik próżności, jeśli patrzysz na niego bez zaangażowania.
Zasięg organiczny
Darmowe wyświetlenia wynikające z działania algorytmu. Systematycznie spadają we wszystkich serwisach i nic nie wskazuje, żeby ten trend miał się odwrócić.
Zaangażowanie (engagement)
Reakcje, komentarze, zapisy i udostępnienia. To one decydują, komu jeszcze algorytm pokaże post — dlatego pierwsza godzina po publikacji jest najważniejsza.
Wskaźnik zaangażowania (ER)
Interakcje podzielone przez zasięg lub liczbę obserwujących. Podstawa oceny profilu przy współpracach — ważniejsza niż sama liczba obserwujących.
Zapisanie posta (save)
Najsilniejszy sygnał wartości treści, szczególnie przy materiałach użytkowych i do druku. Pod tym kątem warto projektować karuzele i infografiki.
Algorytm
Reguły decydujące, komu i kiedy pokazać treść. Zwykle premiują szybkie zaangażowanie i czas oglądania, a nie to, jak bardzo lubisz swój post.
Rolka (reels / short)
Krótkie pionowe wideo — obecnie najmocniej promowany format w większości serwisów. Największy zasięg za najmniejsze pieniądze, kosztem czasu produkcji.
Karuzela (carousel)
Post z kilkoma przesuwanymi planszami. Dobry do poradników i zestawień, bo przesuwanie samo w sobie jest sygnałem zaangażowania.
Hashtag
Etykieta tematyczna pomagająca kategoryzować treść. Dziś raczej sygnał tematu dla algorytmu niż realne źródło zasięgu.
Wyszukiwarka wizualna, w której treści żyją miesiącami. Nietypowo dla social mediów działa jak kanał SEO — pin sprzed roku nadal generuje wejścia.
Grupa społecznościowa (community)
Zamknięta przestrzeń wokół marki: grupa, kanał, forum. Najtrwalszy sposób budowania relacji z klientami i najlepsze źródło pomysłów na produkty.
Moderacja
Opieka nad komentarzami i dyskusją, także w sytuacjach kryzysowych. Brak reakcji jest odpowiedzią — tylko najgorszą z możliwych.
Nasłuch społecznościowy (social listening)
Monitorowanie wzmianek o marce i temacie w sieci. Źródło pomysłów na treści i wczesnych ostrzeżeń, zanim problem urośnie.
Influencer marketing
Współpraca z osobami mającymi zaufanie swojej społeczności. Kupujesz nie zasięg, tylko rekomendację — i tak trzeba to rozliczać.
Mikroinfluencer
Twórca z mniejszą, ale bardzo zaangażowaną publicznością. Zwykle lepszy zwrot niż duże konta, zwłaszcza w wąskich niszach.
Barter
Współpraca rozliczana produktem zamiast pieniędzmi. Uczciwa przy produktach o realnej wartości, ryzykowna, gdy oczekiwania obu stron nie są spisane.
Ambasador marki
Osoba współpracująca z marką długoterminowo, nie w pojedynczej akcji. Buduje wiarygodność, bo publiczność widzi konsekwencję, a nie jednorazową reklamę.
Program partnerski (affiliate)
Rozliczenie prowizyjne za sprzedaż z polecenia, śledzone linkiem partnerskim. Płacisz za efekt, więc ryzyko jest po stronie polecającego.
Link partnerski
Adres z identyfikatorem polecającego, przypisujący mu prowizję od zakupu. Powinien być oznaczony jako sponsorowany, także ze względu na wytyczne wyszukiwarek.
Oznaczenie współpracy
Obowiązkowe wskazanie materiału reklamowego, na przykład hasztagiem współpracy reklamowej. To wymóg prawny wynikający z przepisów o nieuczciwych praktykach rynkowych, nie kwestia dobrych obyczajów.
Kryzys wizerunkowy
Nagła fala negatywnych reakcji. Wymaga szybkiej, spójnej i przygotowanej wcześniej reakcji — plan pisze się przed kryzysem, nie w jego trakcie.
10. UX i optymalizacja konwersji (CRO)
Ruch, którego nie umiesz przekuć w sprzedaż, jest tylko kosztem. Dwadzieścia dwa hasła o tym, jak nie tracić ludzi, którzy już do Ciebie przyszli.
UX (user experience)
Całość doświadczenia użytkownika ze stroną: czy rozumie, gdzie jest, i czy łatwo mu zrobić to, po co przyszedł. Dotyczy też rzeczy pozornie niemarketingowych, jak czytelność faktury czy treść maila po zakupie.
UI (user interface)
Warstwa wizualna i sposób obsługi: układ, przyciski, typografia, kolory. Ładne UI nie naprawi złego UX, choć potrafi go na chwilę zamaskować.
CRO (conversion rate optimization)
Systematyczne podnoszenie odsetka wizyt kończących się zakupem, bez zwiększania ruchu. Najtańszy wzrost, jaki istnieje — bo ruch już masz i już za niego zapłaciłaś.
Powyżej linii zgięcia (above the fold)
Część strony widoczna bez przewijania. Tu musi być jasne, co sprzedajesz i co kliknąć — reszta strony to już tylko uzasadnienie.
Ścieżka konwersji
Sekwencja kroków od wejścia do zakupu. Każdy krok to miejsce, gdzie część osób odpada — dlatego mniej kroków prawie zawsze znaczy więcej sprzedaży.
Tarcie (friction)
Wszystko, co utrudnia zakup: nadmiar pól, niejasna cena, brak metody płatności, wolne ładowanie. Usuwanie tarcia jest tańsze niż dokładanie zachęt.
Dowód społeczny (social proof)
Opinie, liczba klientów, zdjęcia od użytkowników — sygnały, że inni już zaufali. Działa najmocniej blisko przycisku zakupu, nie na osobnej podstronie z referencjami.
Elementy zaufania (trust badges)
Ikony płatności, certyfikaty, informacja o zwrotach i kontakcie. Obniżają lęk przed zakupem, zwłaszcza w sklepie, którego klient nie zna.
Niedobór i pilność (scarcity, urgency)
Ograniczona liczba lub czas promocji. Skuteczne, ale tylko gdy prawdziwe — fałszywy licznik kosztuje więcej zaufania, niż daje sprzedaży.
FOMO
Lęk przed przegapieniem okazji, wykorzystywany w komunikacji promocyjnej. Warto go dawkować, bo w nadmiarze zamienia markę w krzykliwy baner.
Okno wyskakujące (pop-up)
Nakładka z zapisem lub rabatem. Podnosi liczbę zapisów i potrafi zepsuć doświadczenie — kwestia momentu i częstotliwości, nie samego istnienia.
Zamiar wyjścia (exit intent)
Wyzwalacz reagujący, gdy kursor kieruje się do zamknięcia karty. Najmniej irytujący moment na pokazanie okna, bo wizyta i tak się kończy.
Mikrokopia
Drobne teksty interfejsu: etykiety pól, komunikaty błędów, opis przycisku. Często decydują o ukończeniu formularza bardziej niż cały projekt graficzny.
Formularz
Każde dodatkowe pole obniża liczbę wypełnień. Pytaj tylko o to, co naprawdę potrzebne do realizacji zamówienia.
Responsywność (RWD)
Poprawne wyświetlanie na wszystkich ekranach. W polskim e-commerce większość ruchu to telefony, więc to nie jest dodatek, tylko punkt wyjścia.
Podejście mobile first
Projektowanie najpierw pod telefon, potem pod komputer. Wymusza priorytety, bo na małym ekranie nie zmieści się wszystko, co „też by się przydało”.
Dostępność (WCAG)
Standard projektowania stron użytecznych dla osób z niepełnosprawnościami: kontrast, opisy obrazków, obsługa klawiaturą. W Unii Europejskiej coraz częściej wymóg prawny, nie dobra wola.
Kontrast
Różnica jasności tekstu i tła. Zbyt niski to najczęstszy błąd dostępności na ładnie wyglądających stronach.
Makieta (wireframe)
Uproszczony szkic układu strony bez grafiki i kolorów. Służy do ustalenia hierarchii, zanim zaczną się dyskusje o odcieniu przycisku.
Prototyp
Klikalna wersja projektu do testów przed wdrożeniem. Tańszy w poprawianiu niż gotowy sklep.
Testy z użytkownikami
Obserwacja realnych osób wykonujących zadanie na stronie. Pięć osób zwykle ujawnia większość problemów — i zwykle nie tych, których się spodziewasz.
Szybkość ładowania (page speed)
Czas do pełnego wyświetlenia strony. Każda dodatkowa sekunda to mierzalny spadek konwersji, szczególnie na telefonach.
11. Techniczne zaplecze i narzędzia
Warstwa, o której pamięta się dopiero wtedy, gdy przestaje działać. Dwadzieścia jeden haseł, które warto rozumieć na tyle, by nie kiwać głową na spotkaniu z wykonawcą.
CMS
System zarządzania treścią, na przykład WordPress — pozwala publikować bez znajomości kodu. Wybór CMS-a determinuje potem koszt każdej zmiany na stronie.
WordPress
Najpopularniejszy na świecie system zarządzania treścią; wraz z WooCommerce tworzy pełnoprawny sklep. Tania elastyczność kosztem konieczności samodzielnego pilnowania aktualizacji.
WooCommerce
Wtyczka sklepowa do WordPressa: produkty, koszyk, płatności, zamówienia. Darmowa w podstawie, płatna w rozszerzeniach, których i tak zwykle potrzebujesz.
Wtyczka (plugin)
Dodatek rozszerzający funkcje strony. Każda kosztuje wydajność i bezpieczeństwo — im mniej, tym lepiej, i to nie jest przenośnia.
Motyw (theme)
Szablon odpowiadający za wygląd i układ strony. Zmiana motywu potrafi rozsypać treści zbudowane w kreatorze, więc zawsze najpierw na kopii.
Kreator stron (page builder)
Narzędzie do budowania podstron metodą przeciągnij-upuść, na przykład Elementor. Wygoda kosztem cięższego kodu, co widać w wynikach szybkości.
Hosting
Serwer, na którym stoi strona. Odpowiada za jej szybkość i dostępność bardziej niż jakakolwiek wtyczka optymalizacyjna.
Domena
Adres strony w internecie, wynajmowany na okresy roczne. Warto włączyć automatyczne przedłużanie, bo wygaśnięcie domeny to najgłupszy sposób na utratę firmy.
DNS
System tłumaczący nazwę domeny na adres serwera; tu ustawia się też rekordy pocztowe. Zmiany potrafią wchodzić w życie z opóźnieniem, więc nie planuj ich na godzinę przed kampanią.
Certyfikat SSL
Szyfrowanie połączenia i kłódka przy adresie. Bez niego przeglądarki ostrzegają, a sklep traci zaufanie w pierwszej sekundzie.
Pamięć podręczna (cache)
Zapisana gotowa wersja strony serwowana kolejnym użytkownikom. Najprostszy sposób na wielokrotne przyspieszenie serwisu.
Cache obiektowy (Redis / Memcached)
Buforowanie zapytań do bazy danych. Kluczowe w sklepach z dużą liczbą produktów, gdzie zwykły cache stron nie wystarcza.
CDN
Sieć serwerów rozproszonych geograficznie, dostarczająca pliki z najbliższej lokalizacji. Największy zysk daje przy odbiorcach spoza kraju, w którym stoi serwer.
Minifikacja
Usunięcie zbędnych znaków z plików CSS i JS, żeby ważyły mniej. Drobna optymalizacja, która potrafi jednak popsuć wygląd — zawsze sprawdzaj stronę po włączeniu.
Leniwe ładowanie (lazy load)
Wczytywanie obrazków dopiero, gdy użytkownik do nich dojdzie. Skraca czas ładowania pierwszego ekranu, co bezpośrednio poprawia Core Web Vitals.
Format WebP
Nowoczesny format obrazu, znacznie lżejszy od JPG przy tej samej jakości. Konwersja całej biblioteki mediów to zwykle najszybsza optymalizacja w sklepie ze zdjęciami.
Kopia zapasowa (backup)
Regularnie odtwarzalna kopia plików i bazy. Sprawdza się ją, zanim będzie potrzebna — kopia, której nigdy nie przywracałaś, to tylko nadzieja.
Środowisko testowe (staging)
Kopia strony, na której testujesz zmiany przed wdrożeniem na żywo. Kosztuje kilka złotych miesięcznie i oszczędza jeden zawał rocznie.
API
Interfejs pozwalający systemom wymieniać dane — na przykład sklepowi z hurtownią albo z systemem mailingowym. Dzięki niemu dane płyną same, zamiast być przepisywane ręcznie.
Webhook
Automatyczne powiadomienie wysyłane do innego systemu w chwili zdarzenia, na przykład po złożeniu zamówienia. Prostszy i szybszy niż odpytywanie API co kilka minut.
Integracja
Połączenie dwóch narzędzi tak, by dane przepływały bez ręcznego przepisywania. Każda integracja mniej to jedno miejsce mniej, w którym coś może się rozjechać.
12. Prawo, dane i zgody
Obowiązki, które przy sprzedaży online obowiązują niezależnie od skali działalności. Szesnaście haseł — i jedno zastrzeżenie: to słownik pojęć, a nie porada prawna.
RODO (GDPR)
Unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, regulujące, na jakiej podstawie i jak długo możesz przetwarzać dane klientów. Dotyczy każdego, kto zbiera choćby adresy e-mail — także jednoosobowej działalności.
Administrator danych
Podmiot decydujący o celach przetwarzania danych — w sklepie zwykle jego właściciel. To on odpowiada za zgodność, nawet jeśli technicznie dane trzyma zewnętrzne narzędzie.
Podstawa prawna przetwarzania
Powód, dla którego wolno Ci przetwarzać dane: zgoda, umowa, obowiązek prawny lub uzasadniony interes. Każdy zbiór danych powinien mieć przypisaną jedną z nich, wskazaną w polityce prywatności.
Zgoda marketingowa
Odrębna, dobrowolna zgoda na komunikację handlową. Nie może być domyślnie zaznaczona ani warunkiem zakupu — to dwa najczęstsze błędy w polskich sklepach.
Polityka prywatności
Dokument opisujący, jakie dane zbierasz, po co, na jak długo i komu je powierzasz. Powinien być pisany zrozumiale, bo to dokument dla klienta, nie dla prawnika.
Regulamin sklepu
Umowa z klientem: zasady zamówień, płatności, dostawy, zwrotów i reklamacji. Kopiowanie cudzego regulaminu bywa jednocześnie naruszeniem praw autorskich i źródłem zapisów niepasujących do Twojej sprzedaży.
Baner cookies
Mechanizm zbierania zgód na ciasteczka. Musi umożliwiać odmowę równie łatwo jak akceptację — baner z jednym przyciskiem „zgadzam się” jest wadliwy.
Prawo odstąpienia
Możliwość zwrotu zakupu na odległość w ciągu czternastu dni. Przy treściach cyfrowych wygasa po rozpoczęciu pobierania za wyraźną zgodą klienta — dlatego ta zgoda musi być odebrana przed pobraniem.
Dyrektywa Omnibus
Obowiązek podawania najniższej ceny z trzydziestu dni przed obniżką oraz informowania o weryfikacji opinii. Dotyczy każdej promocji, także jednodniowej.
Weryfikacja opinii
Wymóg wskazania, czy i jak sprawdzasz, że recenzje pochodzą od realnych klientów. Jeśli nie weryfikujesz — też trzeba to napisać wprost.
Obowiązek informacyjny
Konieczność poinformowania klienta o cenie łącznej, kosztach dostawy i danych sprzedawcy przed zakupem. Brak tych informacji przed przyciskiem płatności to najczęściej kwestionowany element checkoutu.
Prawa autorskie
Ochrona utworów: zdjęć, tekstów, grafik i plików do druku. Zakup nie przenosi praw, a jedynie daje licencję o określonym zakresie.
Licencja na zdjęcia
Zakres, w jakim wolno używać materiałów ze stocków. Wykorzystanie komercyjne wymaga odpowiedniej licencji, a „znalezione w Google” nigdy nią nie jest.
Znak towarowy
Zarejestrowana nazwa lub logo. Używanie cudzych znaków w treściach i reklamach bywa naruszeniem — także w nazwach kampanii i tytułach produktów.
Oznaczanie reklamy
Obowiązek jasnego wskazania materiałów płatnych i współprac we wszystkich kanałach. Dotyczy również barteru i produktów otrzymanych za darmo.
Dostępność cyfrowa (EAA)
Europejskie wymogi dostępności obejmujące także sklepy internetowe — kontrast, opisy alternatywne, obsługa klawiaturą. Warto traktować je jak UX, bo to dokładnie te same poprawki.
Od czego zacząć, jeśli to wszystko widzisz pierwszy raz
346 haseł czyta się źle. Dlatego poniżej skrót: cztery sytuacje i pojęcia, które w każdej z nich realnie zmieniają decyzje.
| Jesteś w punkcie | Zacznij od pojęć | Dlaczego akurat tych |
|---|---|---|
| Otwieram sklep | grupa docelowa, USP, karta produktu, checkout, marża | Bez nich reklama będzie wozić ludzi do miejsca, które nie sprzedaje. |
| Mam ruch, nie mam sprzedaży | CRO, tarcie, ścieżka konwersji, dowód społeczny, porzucony koszyk | Problem jest za kliknięciem, nie przed nim. |
| Chcę ruchu bez budżetu | intencja wyszukiwania, długi ogon, treść filarowa, linkowanie wewnętrzne | SEO zaczyna się od doboru zapytań, nie od pisania. |
| Włączam reklamy | CPC, CPA, ROAS, słowo wykluczające, strona docelowa | Cztery pierwsze mówią, ile płacisz; piąte decyduje, czy było warto. |
Jak sam używam tego słownika
Nie mam go w głowie. Mam go otwarty w drugiej karcie, kiedy piszę ofertę albo tłumaczę komuś, czemu jego kampania nie działa. Prowadzę razem z żoną sklep kwiecien.academy i większość tych pojęć poznałem dlatego, że najpierw zrobiłem z nimi coś źle za własne pieniądze.
Jeśli szukasz jednego miejsca, od którego zacząć porządki — polecam trzy wpisy o lejku: czym jest lejek treści, a potem góra, środek i dół lejka. Bez tego reszta słownika to luźne klocki.
Najczęstsze pytania
Czym jest marketing internetowy w jednym zdaniu?
To wszystkie działania promocyjne prowadzone w kanałach cyfrowych — wyszukiwarce, na stronie, w social mediach, mailu i reklamie płatnej — połączone wspólnym celem sprzedażowym. W praktyce nie działa się w jednym kanale, bo każdy z nich zasila pozostałe.
Od jakich pojęć zacząć, jeśli dopiero otwieram sklep?
Od grupy docelowej, unikalnej cechy oferty, karty produktu, procesu finalizacji zamówienia i marży. Dopiero gdy te pięć rzeczy jest ustawionych, reklama przestaje być wyrzucaniem pieniędzy w ruch, który i tak nie kupi.
Czym różni się SEO od SEM?
SEO to bezpłatna widoczność w wynikach wyszukiwania, budowana treścią, techniką i linkami. SEM to szersze pojęcie obejmujące także reklamy płatne — potocznie używane jako synonim kampanii w Google Ads.
Co to jest GEO i czy zastąpi SEO?
GEO to optymalizacja treści pod wyszukiwarki generatywne i modele językowe, tak by to Twoja strona była cytowana w odpowiedzi. Nie zastępuje SEO, tylko dokłada warstwę: te same treści muszą teraz być jednocześnie dobrze zindeksowane i łatwe do zacytowania.
Ile wynosi dobry współczynnik konwersji w polskim e-commerce?
Typowo od jednego do trzech procent, w zależności od branży, ceny i tego, czy ruch jest brandowy. Ważniejszy od porównań z rynkiem jest własny trend — czy ten sam ruch sprzedaje dziś lepiej niż kwartał temu.
Co dokładnie oznacza ROAS 5?
Oznacza pięć złotych przychodu z każdej złotówki wydanej na reklamę. To wskaźnik przychodowy, więc dopóki nie podstawisz do niego marży i kosztów obsługi, nie mówi jeszcze, czy zarabiasz.
Czym różni się CPC od CPA?
CPC to koszt jednego kliknięcia, czyli wejścia na stronę. CPA to koszt jednej konwersji — zakupu, zapisu lub kontaktu — i to on, zestawiony z marżą, decyduje o sensie kampanii.
Czy muszę znać wszystkie 346 pojęć?
Nie. Słownik jest do wyszukiwania, nie do czytania od deski do deski — na co dzień używa się może pięćdziesięciu haseł, a resztę sprawdza się raz na jakiś czas.
Jak często ten słownik jest aktualizowany?
Aktualizuję go, gdy zmienia się coś realnego: nowe pojęcia z widoczności w AI, zmiany w GA4 czy w przepisach dotyczących e-commerce. Data ostatniej aktualizacji jest zawsze na górze wpisu.
Czy mogę wykorzystać ten słownik w swoich materiałach?
Możesz linkować i cytować pojedyncze hasła z podaniem źródła. Przepisanie całości do własnego serwisu jest jednocześnie naruszeniem praw autorskich i zduplikowaną treścią, która i tak nie zarankuje.
Źródła i dalsza lektura
Definicje opieram na praktyce i na dokumentacji producentów. Jeśli chcesz sprawdzić coś u źródła, to są miejsca, do których sam zaglądam:
- Google Search Central — dokumentacja dla wyszukiwarki (SEO, indeksowanie, wytyczne dla treści)
- Google — wprowadzenie do danych strukturalnych oraz schema.org (słownik typów)
- web.dev — Core Web Vitals (LCP, INP, CLS)
- Pomoc Google Analytics 4 (zdarzenia, kluczowe zdarzenia, raporty)
- Pomoc Google Ads (typy dopasowania, strategie stawek, Performance Max)
- Urząd Ochrony Danych Osobowych (RODO, zgody, obowiązki administratora)
- UOKiK (dyrektywa Omnibus, informowanie o cenach, opinie)
- W3C — WCAG (dostępność cyfrowa)
- llmstxt.org (propozycja standardu llms.txt)
O autorze
// koniec wpisu · 346 haseł · 12 wpisów rozszerzonych · słownik żyje i będzie aktualizowany_





