To jest pierwszy wpis w tym notatniku, ale nie pierwsza pusta kartka w moim życiu. Przez ponad dziesięć lat robiłem reklamę online dla branż, które w 2020 roku po prostu przestały istnieć. Zostały po nich puste konta reklamowe, kilka wyuczonych nawyków i jeden wniosek, który do dziś jest fundamentem wszystkiego, co tu przeczytasz: prawdziwa nauka zaczyna się dokładnie tam, gdzie ryzykujesz swoim.
TL;DR: Ten notatnik to publiczny zapis testów reklamy online i SEO, które robię na własnym sklepie i za własne pieniądze. Zero teorii z kursów, zero cudzych budżetów. Wpisy są chronologiczne, opisuję też to, co nie zadziałało.
Dlaczego pusta kartka nie jest pierwsza
Restart w wieku, w którym miałem już mieć „ustabilizowaną ścieżkę”, jest upokarzający tylko przez pierwsze pół roku. Potem okazuje się, że to najuczciwszy stan, w jakim można się uczyć: nie masz nic do obrony, więc przestajesz udawać, że wszystko wiesz. Wróciłem do nauki od zera — od ludzi lepszych ode mnie, od dokumentacji, od własnych błędów.
Dziś prowadzimy z żoną kwiecien.academy — sklep z materiałami edukacyjnymi, z którego żyjemy. To nie jest portfolio ani case study klienta. To nasz rachunek za prąd. Każda kampania, którą tam włączam, kosztuje nas realne pieniądze, a każdy tekst, który pozycjonuję, albo przyprowadzi ruch, albo nie przyprowadzi. Nie ma trzeciej opcji i nie ma komu wysłać raportu z ładnym wykresem.
Co dokładnie będzie w tym notatniku
Sześć obszarów — i nic poza nimi, żeby nie zrobił się z tego kolejny blog o wszystkim:
zakres notatnika:
01 — edukacja krok po kroku: jak coś ustawić, klik po kliku
02 — case studies z własnego sklepu: budżet, liczby, wnioski
03 — marka osobista budowana na żywym organizmie
04 — reklama online: Meta Ads i Google Ads
05 — SEO i widoczność, także w odpowiedziach AI
06 — błędy i paragony, czyli za co zapłaciłem, żeby się czegoś nauczyć
Nie będzie tu przewidywań, „10 trendów na przyszły rok” ani analiz cudzych kampanii z zewnątrz. Jeśli czegoś nie odpaliłem na swoim koncie, nie mam o tym zdania, które byłoby coś warte.
Zasady, których się trzymam
zasady notatnika:
01 — piszę tylko o tym, co sam sprawdziłem
02 — porażki opisuję tak samo dokładnie jak sukcesy
03 — starych wpisów nie kasuję; poprawki dopisuję z datą
04 — nie obiecuję wyników, tylko pokazuję, co zrobiłem i co z tego wyszło
05 — nie przejmuję cudzych kont; pokazuję, jak zrobić to samemu
Dlaczego piszę to publicznie
Bo notatki, których nikt nie czyta, robi się byle jak. Kiedy wiem, że ktoś to otworzy, muszę mieć liczby, daty i uczciwy wniosek — także wtedy, kiedy wniosek brzmi „spaliłem budżet i nic z tego nie wyszło”. Publiczność jest tu formą dyscypliny, nie marketingiem.
Druga rzecz: większość materiałów o reklamie w polskim internecie powstaje w agencjach, które rozliczają się z cudzego budżetu. To zupełnie inna perspektywa niż perspektywa człowieka, który wydaje swoje. Ta druga jest gorzej opowiedziana, a bardziej przydatna dla kogoś, kto prowadzi mały sklep i nie ma działu marketingu.
Dla kogo to jest
Dla osób, które chcą reklamować się same: właścicieli małych sklepów, twórców materiałów edukacyjnych, jednoosobowych firm. Jeśli szukasz agencji — nie tu. Jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego Twoje reklamy nie dowożą i co z tym zrobić własnymi rękami — jesteś na miejscu.
Jak czytać ten notatnik
Chronologicznie albo po tagach. Każdy wpis ma numer i datę, a pod tekstem znajdziesz tagi — kliknięcie w tag pokazuje wszystkie notatki z tego tematu. Wpisy oznaczone jako FILAR to mapy całych zagadnień, SATELITY rozbierają pojedyncze elementy na części.
Czytaj dalej: Filar: lejek treści TOFU/MOFU/BOFU · wszystkie wpisy
Historia zmian: 27.08.2026 — pierwsza wersja notatki.
— MK · wróć do notatnika





