// archiwum notatnika

WSZYSTKIE WPISY_

Każdy test, każdy wniosek i każda pomyłka — chronologicznie, od pustej kartki. Reklama online, SEO i case study z własnego sklepu. Pod każda notatką są tagi — klikniesz i zobaczysz wszystko z tego tematu.

TOFU, MOFU, BOFU: czym jest lejek treści i jak go ustawić w swoim sklepie

WPIS #002 · 27.08.2026 · notatnik.mk · FILAR

TOFU, MOFU i BOFU to trzy piętra lejka marketingowego: TOFU (Top of the Funnel) — góra lejka, czyli ludzie, którzy dopiero poznają problem; MOFU (Middle of the Funnel) — środek, czyli porównują rozwiązania; BOFU (Bottom of the Funnel) — dół, czyli są gotowi kupić. Każde piętro wymaga innej treści, innej reklamy i innego mierzenia wyników. Ten wpis to mapa całości — do każdego piętra napisałem osobną, szczegółową notatkę.

TL;DR: Nie sprzedawaj zimnym. Nie edukuj gotowych do zakupu. Większość budżetów reklamowych, które widziałem (z moim własnym na czele), przepala się dokładnie na tym: reklama BOFU leci do ludzi TOFU. Ustaw treści i kampanie pod piętro lejka, a te same pieniądze zaczną pracować kilka razy lepiej.

Czym właściwie jest lejek treści

Wyobraź sobie wszystkich ludzi, którzy mogliby kiedykolwiek coś od Ciebie kupić. Na samej górze jest ich najwięcej — ale prawie nikt z nich nie wie, że istniejesz. Im niżej, tym mniej ludzi, ale tym bliżej są decyzji o zakupie. To jest cały „lejek”: szeroki u góry, wąski na dole.

Lejek treści (i reklamy) to po prostu przypisanie każdemu z tych poziomów innego zadania:

  • TOFU — przyciągnij uwagę i pomóż. Nic nie sprzedawaj.
  • MOFU — zbuduj zaufanie i zostań w kontakcie. Pokaż, że wiesz, co robisz.
  • BOFU — usuń ostatnie wątpliwości i domknij sprzedaż.

Prowadzę z żoną kwiecien.academy — sklep z materiałami edukacyjnymi. Zanim poukładałem nasze treści i kampanie w ten sposób, wszystko było „trochę o wszystkim”: posty, które nie wiadomo do kogo mówiły, i reklamy, które kazały kupować ludziom widzącym markę pierwszy raz. Znasz to? To czytaj dalej.

TOFU — góra lejka: ludzie, którzy Cię nie znają

Na górze lejka nikt nie szuka Twojego produktu. Ludzie szukają odpowiedzi na swoje pytania i rozwiązań swoich problemów. Treść TOFU odpowiada na te pytania — za darmo i bez haczyka.

  • Formaty: wpisy poradnikowe, posty i rolki edukacyjne, checklisty, odpowiedzi na pytania „jak…”, „dlaczego…”, „co to jest…”.
  • Reklama: szerokie grupy odbiorców, cel: uwaga i zapamiętanie, nie konwersja.
  • Miara sukcesu: zasięg, zapamiętanie marki, koszt obejrzenia/przeczytania. Nie ROAS.
Najczęstszy błąd TOFU: oczekiwanie sprzedaży. Góra lejka prawie nigdy nie sprzedaje od razu — i nie po to jest.

→ Rozpisałem to krok po kroku w osobnej notatce: TOFU: góra lejka — jak przyciągać ludzi, którzy jeszcze nie chcą kupować.

MOFU — środek lejka: ludzie, którzy porównują

Środek lejka to moment, w którym ktoś już wie, że ma problem, i rozgląda się za rozwiązaniem. Porównuje. Czyta opinie. Waha się między Tobą a konkurencją — albo między kupnem a zrobieniem tego samemu.

  • Formaty: porównania, case studies, newsletter, próbki produktu, webinary, sekcje FAQ.
  • Reklama: remarketing do osób, które już Cię widziały; grupy podobnych odbiorców.
  • Miara sukcesu: zapisy na listę, powroty na stronę, czas z treścią, mikro-konwersje.
Najczęstszy błąd MOFU: w ogóle go nie ma. Firmy robią posty (TOFU) i promocje (BOFU), a między nimi — przepaść, w którą wypadają klienci.

→ Szczegóły w notatce: MOFU: środek lejka — jak zamienić czytelnika w kogoś, kto Ci ufa.

BOFU — dół lejka: ludzie gotowi kupić

Na dole lejka decyzja już prawie zapadła. Ktoś wpisuje w wyszukiwarkę nazwę Twojego produktu, porównuje ceny, wrzuca do koszyka i… często znika. Treść i reklama BOFU mają jedno zadanie: usunąć ostatnie tarcie.

  • Formaty: dopracowane strony produktów, opinie klientów, gwarancje, jasne zasady zwrotów, odpowiedzi na obiekcje.
  • Reklama: remarketing dynamiczny (porzucone koszyki), kampanie na frazy transakcyjne, kampanie brandowe.
  • Miara sukcesu: tu — i dopiero tu — ROAS, CPA i sprzedaż.
Najczęstszy błąd BOFU: rabat jako jedyna odpowiedź na wahanie. Często blokerem nie jest cena, tylko brak zaufania albo jedna niewyjaśniona wątpliwość.

→ Cała notatka: BOFU: dół lejka — jak domykać sprzedaż bez spamowania rabatami.

Trzy piętra obok siebie — ściąga

TOFUMOFUBOFU
Kim jest odbiorcanie zna Cię, ma problemzna Cię, porównujechce kupić, waha się
Co publikujeszporadniki, edukacjaporównania, case’y, newsletterstrona produktu, opinie, oferta
Jaka reklamaszeroka, na uwagęremarketing „miękki”remarketing dynamiczny, frazy zakupowe
Czego oczekiwaćzasięg, zapamiętaniekontakt, zaufaniesprzedaż
Czego NIE mierzyćROASnatychmiastowej sprzedażyzasięgu

Jak to wygląda w praktyce, w małym sklepie

U nas, w sklepie z materiałami edukacyjnymi, lejek wygląda tak: nauczycielka szuka pomysłu na zajęcia (TOFU) → trafia na darmowy poradnik albo rolkę → widzi remarketing i zapisuje się po więcej materiałów (MOFU) → przy trzecim kontakcie kupuje paczkę materiałów albo subskrypcję (BOFU).

Zanim to poukładałem, płaciłem za reklamę „kup teraz” do ludzi z pierwszego kroku. Efekt każdy zgadnie: klik był drogi, sprzedaży nie było, a ja byłem przekonany, że „reklama nie działa”. Reklama działała. Tylko mówiła do niewłaściwego piętra.

Druga rzecz, której nauczył mnie własny budżet: lejek nie jest linią prostą. Ludzie skaczą po piętrach, wracają, znikają na miesiąc. Dlatego nie traktuję proporcji religijnie — na start przyjmuję mniej więcej 50–60% treści dla TOFU, 25–30% dla MOFU i 15–20% dla BOFU, a potem patrzę w dane i przesuwam.

Od czego zacząć — plan na pierwszy tydzień

  1. Zrób spis treści, które już masz, i przypisz każdą do piętra. U większości wyjdzie: dużo TOFU albo dużo BOFU, pusty środek.
  2. Załataj najsłabsze piętro. Zwykle to MOFU: jeden porządny lead magnet i sekwencja 3 maili robią różnicę szybciej niż kolejny post.
  3. Rozdziel kampanie reklamowe wg pięter — osobne cele, osobne grupy, osobne kreacje. Koniec z jedną kampanią „do wszystkich o wszystkim”.
  4. Ustaw pomiar pod piętro: TOFU rozliczaj z uwagi, MOFU z kontaktów, BOFU ze sprzedaży.

FAQ — najczęstsze pytania o TOFU, MOFU i BOFU

Co oznaczają skróty TOFU, MOFU i BOFU?

To skróty od Top of the Funnel (góra lejka), Middle of the Funnel (środek lejka) i Bottom of the Funnel (dół lejka). Opisują, jak daleko od decyzji o zakupie jest odbiorca — i jaką treść oraz reklamę powinien od Ciebie dostać.

Czy mały sklep naprawdę potrzebuje lejka?

Tak — właśnie dlatego, że ma mały budżet. Duża firma może przepalać pieniądze na źle zaadresowaną reklamę i tego nie zauważyć. Mały sklep nie może. Lejek to sposób, żeby każda złotówka mówiła do właściwej osoby.

Które piętro lejka jest najważniejsze?

To, którego Ci brakuje. Jeśli nikt Cię nie zna — TOFU. Jeśli masz ruch, ale nikt nie wraca — MOFU. Jeśli masz zaangażowaną publiczność, a sprzedaż stoi — BOFU. Najczęściej zaniedbany jest środek.

Ile treści na każde piętro lejka?

Rozsądny punkt startu: 50–60% TOFU, 25–30% MOFU, 15–20% BOFU. To nie jest prawo fizyki — po 2–3 miesiącach dane z Twojego sklepu powiedzą Ci, gdzie przesunąć ciężar.

Czy TOFU, MOFU i BOFU dotyczą też SEO?

Tak. Frazy informacyjne („jak zrobić…”, „co to jest…”) to TOFU, porównawcze („X czy Y”, „ranking”, „opinie”) to MOFU, a transakcyjne („kup”, „cena”, nazwa produktu) to BOFU. Dobra strategia słów kluczowych pokrywa wszystkie trzy piętra.

Historia zmian: 27.08.2026 — pierwsza wersja notatki.

// tagi:#BOFU#content marketing#e-commerce#lejek marketingowy#MOFU#strategia treści#TOFU

— MK · wróć do notatnika

Więcej z bloga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kto to pisze

Mateusz Kwiecień. Prowadzę z żoną sklep kwiecien.academy i testuję na nim reklamę online oraz SEO — za własne pieniądze. Ten notatnik to zapis tych testów: liczby, wnioski i błędy. Pomylę się — poprawiam wpis, nie kasuję.

Najnowsze wpisy

Kampania pali budżet?

Masz pytanie, którego nie ma w notatniku? Napisz — sprawdzę u siebie i dopiszę. Bez „szanowny specjalisto” i bez formularza z dwunastoma polami.