Pinterest to platforma, którą najczęściej pomijam w rozmowach, a potem żałuję. W naszym sklepie z materiałami edukacyjnymi to jeden z kanałów o najniższym koszcie wejścia — po prostu wymaga zupełnie innego myślenia niż Facebook czy TikTok.
To nie są social media, tylko wyszukiwarka
Na Instagramie użytkownik konsumuje. Na Pintereście — planuje. Wpisuje hasło, zapisuje pomysły do tablicy i wraca do nich tygodniami. To zmienia dwie rzeczy: treść ma sens tylko wtedy, gdy odpowiada na konkretne zapytanie, a efekt kampanii nie kończy się z dniem wyłączenia budżetu, bo zapisane piny żyją dalej.
Dla kogo to działa
- Wnętrza, remonty, ogród — decyzja planowana miesiącami.
- Śluby, przyjęcia, święta — sezonowość widoczna z wyprzedzeniem.
- Moda, uroda, przepisy — klasyka platformy.
- Edukacja, materiały do druku, DIY — nasza działka; ludzie szukają gotowych rozwiązań.
- Usługi lokalne, sprzedaż impulsowa, B2B — tu bym nie zaczynał.
Jak przygotować pin, który pracuje
- Format pionowy, czytelny na małym ekranie.
- Tekst na grafice — pin bez podpisu przegrywa, bo ludzie skanują wzrokiem.
- Opis pisany jak pod wyszukiwarkę: naturalne zdania z frazą, której ktoś faktycznie użyje.
- Link do konkretnej strony, nie do strony głównej.
- Kilka wariantów grafiki na ten sam link — to najtańszy test, jaki tu istnieje.
Reklama płatna: co da się kupić
Można promować istniejące piny, celować w konkretne słowa kluczowe i budować grupy remarketingowe z osób, które weszły na stronę. Kampania działa tu jak przyspieszacz: pokazuje pin szybciej, niż zrobiłby to naturalny obieg, a zapisany pin zostaje w obiegu również po zakończeniu kampanii. To jedyny kanał w tym zestawieniu, w którym płatne wzmacnia organiczne w tak bezpośredni sposób.
Ile to kosztuje
Konkurencja w aukcji jest wyraźnie mniejsza niż w ekosystemie Meta, więc dotarcie bywa tanie. Kosztem jest za to czas: efekt narasta tygodniami, a nie godzinami. Jeśli rozliczasz kampanię w siedem dni, ten kanał wypadnie źle. Jeśli patrzysz na kwartał — potrafi być najtańszym źródłem ruchu, jakie masz.
Błędy, które popełniłem
- Wrzucanie kwadratowych grafik z Instagrama. Ginęły w pionowym układzie.
- Opisy pisane hasłowo. To jest tekst pod wyszukiwarkę, a nie podpis pod zdjęciem.
- Jeden pin na produkt. Trzeba kilku wariantów, bo nie wiadomo, który obraz trafi.
- Ocena po tygodniu. Najlepsze wyniki widziałem po drugim miesiącu.
Najczęstsze pytania
Czy Pinterest ma sens w Polsce?
Ma, choć grupa jest mniejsza niż na zachodzie. Za to konkurencja o widoczność jest znacznie mniejsza niż w innych kanałach.
Czy trzeba mieć sklep?
Nie, wystarczy strona, na którą prowadzisz ruch. Sklep z plikiem produktowym daje jednak dodatkowe formaty.
Ile pinów publikować?
Regularnie i w wariantach. Lepiej kilka pinów tygodniowo przez pół roku niż pięćdziesiąt w jeden weekend.
Czy to zastąpi Facebooka?
Nie. To kanał uzupełniający: przyprowadza ludzi na wczesnym etapie planowania, a domknięcie i tak zwykle dzieje się gdzie indziej.
Dokąd dalej
Mapa kanałów: jakie są social media i jak w nich reklamować. Jak ustawić pomiar, żeby zobaczyć taki opóźniony efekt: remarketing i mierzenie efektów.
— MK · wróć do notatnika





