
Remarketing i mierzenie efektów — warstwa, bez której reszta jest zgadywaniem
Remarketing to nie osobny kanał, tylko warstwa pod wszystkimi pozostałymi. Bez poprawnego pomiaru liczby w panelu są opowieścią, nie danymi.
// archiwum notatnika
Każdy test, każdy wniosek i każda pomyłka — chronologicznie, od pustej kartki. Reklama online, SEO i case study z własnego sklepu. Pod każdą notatką są tagi — klikniesz i zobaczysz wszystko z tego tematu.

Remarketing to nie osobny kanał, tylko warstwa pod wszystkimi pozostałymi. Bez poprawnego pomiaru liczby w panelu są opowieścią, nie danymi.

Treści organiczne to najwolniejsza droga i jedyna, która z czasem tanieje. Notatka o tym, co publikować i jak nie wypalić się po trzech tygodniach.

Influencer pożycza Ci zaufanie swojej społeczności. Twórca UGC sprzedaje Ci materiał. To dwie różne transakcje i mylenie ich kosztuje najwięcej.

Aukcja, cel, budżet, faza uczenia i kreacja — pięć rzeczy, które decydują o tym, czy płatna kampania zarabia, czy tylko wygląda na zajętą.

Snapchat zniknął z rozmów o marketingu, ale nie zniknął z telefonów młodszej grupy. Notatka o tym, kiedy warto tam zajrzeć.

Nie posiadasz tu ani odbiorców, ani reguł gry. Dwadzieścia trzy pojęcia social mediów i lista wskaźników, które naprawdę warto mierzyć.

X ma w Polsce mały zasięg, ale skupia ludzi, którzy decydują i komentują. Notatka o tym, kiedy warto tam wejść, a kiedy odpuścić.

Pinterest to jedyna platforma, na której ludzie planują zakupy z wyprzedzeniem. Dla części branż to najtańszy ruch, jaki da się dziś kupić.

LinkedIn to najdroższy klik w social mediach i jednocześnie jedyne miejsce, gdzie kupujesz dotarcie do konkretnego stanowiska w konkretnej firmie.

YouTube jest jednocześnie drugą wyszukiwarką i telewizją. Jedyny kanał, w którym materiał sprzed dwóch lat wciąż przyprowadza klientów.
Mateusz Kwiecień. Prowadzę z żoną sklep kwiecien.academy i testuję na nim reklamę online oraz SEO — za własne pieniądze. Ten notatnik to zapis tych testów: liczby, wnioski i błędy. Pomylę się — poprawiam wpis, nie kasuję.






Masz pytanie, którego nie ma w notatniku? Napisz — sprawdzę u siebie i dopiszę. Bez „szanowny specjalisto” i bez formularza z dwunastoma polami.