Słownik ściemy: reforma, pakiet, suweren i inne słowa bez treści

Ciemna grafika z napisem „Słownik ściemy” — okładka wpisu o języku polityki i słowach bez treści

Są słowa, które brzmią jak treść, a są opakowaniem. W polityce to jest cały przemysł.

Nie chodzi o to, że ktoś kłamie. Chodzi o to, że mówi trzydzieści sekund i po tych trzydziestu sekundach nie wiesz o świecie nic więcej niż wcześniej. A wyszedłeś z wrażeniem, że coś usłyszałeś. To jest właśnie ten produkt.

Krótka odpowiedź

Test jest jeden: zamień słowo na liczbę, nazwisko albo datę. Jeśli zdanie po podmianie przestaje istnieć — nie było tam nic.

Dwanaście słów i co za nimi stoi

Reforma

Znaczy „zmiana”. Tyle. Nie mówi, w którą stronę i dla kogo. Każdy chce reform, bo słowo jest ciepłe. Pytanie brzmi: kto po tej reformie będzie miał mniej.

Pakiet

Wygodne, bo sugeruje objętość. „Pakiet rozwiązań” może oznaczać osiem ustaw albo jeden komunikat prasowy. Zapytaj o spis treści.

Uszczelnienie

Zawsze o podatkach, zawsze bez podania, ile ma przynieść. Bo gdyby podać, to za rok ktoś by sprawdził.

Dialog

Oznacza „spotkanie się odbyło”. Nie oznacza, że cokolwiek z niego wynikło. Jest używane najczęściej w tygodniu, w którym nic nie wynikło.

Suweren

Chodzi o „ludzi, którzy na mnie głosowali”, ale ma zabrzmieć jak „naród”. Elegancka sztuczka, bo od razu przesuwa oponentów poza wspólnotę.

Trudne decyzje

Zapowiedź, że ktoś zaraz coś zabierze i chciałby, żeby to wyglądało na odwagę. Właściwe pytanie: trudne dla kogo.

Odpowiedzialność

W polskiej polityce oznacza gotowość do powiedzenia słowa „odpowiedzialność”. Realną odpowiedzialnością jest rezygnacja albo konkretna konsekwencja i wtedy używa się zupełnie innych słów.

Wsłuchujemy się w głos

Nic nie robimy, ale grzecznie.

Na tym etapie nie mogę potwierdzić

Mogę, ale nie chcę. Uczciwsza wersja brzmiałaby „nie powiem”, tylko że gorzej wygląda w materiale.

Zostanie wprowadzone

Strona bierna, więc bez sprawcy. Nikt tego nie robi, to się samo dzieje. Wróć do tego zdania i zapytaj, kto konkretnie podpisze.

Zerowa tolerancja

Deklaracja nastroju. Jeśli nie idzie za nią zmiana przepisu albo budżet na egzekucję, jest to zdanie o niczym.

Standardy europejskie

Może znaczyć wszystko, bo standardy w dwudziestu siedmiu krajach są różne. Zapytaj: którego kraju.

Test na pięć sekund

Weź dowolne zdanie z konferencji i podstaw konkret.

„Przygotowaliśmy pakiet rozwiązań dla przedsiębiorców, żeby uszczelnić system i zapewnić stabilność”.

Podstawiamy: ile ustaw, dla ilu firm, ile ma przynieść rocznie, od kiedy. Nic z tego nie ma. Zdanie znika. Zajęło czterdzieści sekund konferencji i pojawi się w trzech serwisach informacyjnych.

Kurwa, to jest cała magia. Nie ma tam drugiego dna. Jest po prostu pusto.

Kiedy język ogólny nie jest ściemą

Uczciwie: nie każda ogólność to manipulacja.

  • Na wczesnym etapie prac ogólność bywa jedyną szczerą odpowiedzią.
  • W sprawach objętych tajemnicą albo toczącym się postępowaniem czasem naprawdę nie wolno podać szczegółów.
  • Ktoś może po prostu nie wiedzieć i lepiej, żeby nie zmyślał.

Różnica jest widoczna po jednym: uczciwy człowiek mówi dlaczego nie może być konkretny i kiedy będzie mógł. Ściemniacz przechodzi płynnie do następnego zdania.

Najczęstsze pytania

Jak nazywa się taki język w nauce?

Najbliższe określenia to nowomowa, język drewniany albo — po angielsku — political jargon i doublespeak. Chodzi o formy, które zachowują gramatykę zdania oznajmującego przy zerowej zawartości informacyjnej.

Czy da się mówić o polityce konkretnie i nie zanudzić ludzi?

Da się i robi to sporo osób. Wymaga to jednak wiedzy o szczegółach, a szczegóły są ryzykowne, bo można je sprawdzić. Wata jest bezpieczniejsza i dlatego wygrywa.

Co zrobić, gdy usłyszę taką odpowiedź w rozmowie?

Poproś o jedną liczbę. Nie o całość, o jedną. Rozmowa albo zrobi się konkretna, albo się skończy — i jedno, i drugie jest lepsze niż to, co było.

Czytaj dalej

Cały zestaw chwytów opisuję tutaj: Jak czytać polską politykę.

Cytat z tekstu: Test jest jeden: zamień słowo na liczbę, nazwisko albo datę. Jeśli zdanie po podmianie przestaje istnieć — nie było tam

Z tej samej serii

Więcej z bloga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kto to pisze

Mateusz Kwiecień. Życie, lifestyle i polityka — bez znieczulenia i bez sponsora. Fakty sprawdzam u źródła, opinie podpisuję nazwiskiem. Pomylę się — poprawiam wpis, nie kasuję.

Zasady domu · Współpraca

Najnowsze wpisy

Masz temat?

Widzisz coś, o czym ktoś powinien napisać? Albo znalazłeś błąd w tekście? Ten sam adres do wszystkiego.

Publicystyka, satyra i notatki do powieści.

Teksty w dziale polityka to komentarz i satyra: fakty i liczby sprawdzam u źródła i podaję, skąd pochodzą, natomiast oceny są moje i wolno się z nimi nie zgadzać. Opisuję mechanizmy, nie konkretne osoby.

Sceny, dialogi i postacie z działu proza są fikcją i powstają na potrzeby powieści, nad którą pracuję. Podobieństwo do osób żyjących jest w nich przypadkowe.

Ostry Kwiecień · Mateusz Kwiecień