Jak czytać sondaże wyborcze i nie dać się nabrać na nagłówek

Ciemna grafika z napisem „Jak czytać sondaże wyborcze” — okładka wpisu o marginesie błędu i wielkości próby

„Przełom w sondażach”. „Historyczny spadek”. „Partia X goni partię Y”.

Otwierasz i w środku jest zmiana o dwa punkty przy marginesie błędu trzy. Czyli nie wydarzyło się nic. Ale z „nie wydarzyło się nic” nie da się zrobić materiału, więc materiał robi się z niczego.

Krótka odpowiedź

Sondaż to zdjęcie z przeszłości, nie prognoza przyszłości. Mówi, co deklarowała konkretna próba ludzi kilka dni temu, przy konkretnie sformułowanym pytaniu. Zanim uwierzysz w wykres, znajdź cztery liczby: wielkość próby, margines błędu, datę badania i metodę.

Cztery liczby, których szukasz pod tekstem

  1. Wielkość próby. Tysiąc osób to standard. Pięćset to już naciąganie, bo margines błędu rośnie. Trzysta to anegdota z tabelką.
  2. Margines błędu. Zwykle 2–3 punkty w każdą stronę. To nie jest przypis dla nudziarzy, tylko główna informacja.
  3. Data zbierania danych. Nie data publikacji. Jeśli badanie robiono przed jakąś aferą, a opublikowano po, to opisuje świat, którego już nie ma.
  4. Metoda. Telefon, panel internetowy, wywiad bezpośredni. Każda łapie inne osoby i każda ma inne skrzywienie.

Jeśli tych czterech rzeczy nie ma pod tekstem, to nie masz do czynienia z sondażem. Masz do czynienia z reklamą, tylko bez oznaczenia.

Margines błędu na jednym przykładzie

Partia miała 31 procent. Ma 33. Margines błędu: 3 punkty.

To znaczy, że poprzednio realne poparcie mieściło się gdzieś między 28 a 34. Teraz mieści się między 30 a 36. Te przedziały zachodzą na siebie na całej długości. Statystycznie nie stwierdzono żadnej zmiany.

Nagłówek: „Skok poparcia”. Kurwa, to nie jest skok. To jest szum pomiaru z założoną koszulą.

Zasada kciuka: zmiana mniejsza niż margines błędu to nie zmiana. Punkt.

Dlaczego sondaże „się mylą”

Zwykle się nie mylą — po prostu mierzą coś innego, niż ci się wydaje.

  • Deklaracja to nie zachowanie. Człowiek mówi, że pójdzie głosować. W niedzielę pada deszcz i nie idzie.
  • Kto odbiera telefon. Ludzie starsi odbierają częściej. Młodzi nie odbierają wcale. Pracownia to koryguje wagami, ale korekta to zawsze założenie.
  • Wstyd przy odpowiadaniu. Przy części opcji ludzie nie przyznają się ankieterowi, choć w kabinie zagłosują tak, jak zagłosują.
  • Niezdecydowani. To zwykle 15–25 procent i to oni rozstrzygają wybory. Na wykresie słupkowym ich nie widać.

Jak czytać serię, a nie pojedynczy pomiar

Jeden sondaż jest bezwartościowy. Pięć sondaży różnych pracowni z tego samego miesiąca to już coś.

Patrz na kierunek przez kilka tygodni, nie na pojedynczy odczyt. Jeśli sześć badań z rzędu, robionych różnymi metodami, pokazuje ten sam ruch — to jest sygnał. Jeśli jedno badanie odstaje od pozostałych o pięć punktów, to najprawdopodobniej odstaje badanie, a nie rzeczywistość.

I sprawdź, kto zamówił. Sondaż zamówiony przez partię, publikowany przez życzliwą redakcję, tuż przed ważnym głosowaniem, to nie jest badanie opinii. To jest narzędzie perswazji, które akurat ma na sobie procenty.

Sondaż jako broń

Ludzie głosują trochę stadnie. To nie jest obelga, tylko dobrze opisany mechanizm: część wyborców chce być po stronie, która wygrywa, a część nie chce zmarnować głosu na kogoś, kto nie przejdzie progu.

Dlatego publikowanie sondaży to nie jest neutralne informowanie. To działanie, które zmienia wynik. Wszyscy zainteresowani doskonale o tym wiedzą i dlatego pod koniec kampanii sondaży robi się nagle bardzo dużo.

Najczęstsze pytania

Ile wynosi typowy margines błędu sondażu?

Przy próbie tysiąca osób zwykle około 3 punkty procentowe w każdą stronę, przy poziomie ufności 95 procent. Im mniejsza próba, tym większy margines — przy pięciuset rośnie do mniej więcej 4,4 punktu.

Czy sondaże przedwyborcze w Polsce są wiarygodne?

Jako pomiar trendu — tak, całkiem nieźle. Jako prognoza konkretnego wyniku — słabo, i to nie jest wina pracowni. Frekwencja i niezdecydowani potrafią przesunąć wynik o kilka punktów w ostatnim tygodniu.

Co to jest exit poll i czym różni się od sondażu?

Exit poll to badanie robione na ludziach wychodzących z lokali w dniu głosowania, więc mierzy realne zachowanie, a nie deklarację. Jest dokładniejszy, ale też ma margines błędu i bywa korygowany późnym wieczorem, gdy spływają prawdziwe protokoły.

Czytaj dalej

Sondaże to jeden z dziesięciu chwytów, które rozbieram w przewodniku: Jak czytać polską politykę.

Cytat z tekstu: Sondaż to zdjęcie z przeszłości, nie prognoza przyszłości.

Z tej samej serii

Więcej z bloga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kto to pisze

Mateusz Kwiecień. Życie, lifestyle i polityka — bez znieczulenia i bez sponsora. Fakty sprawdzam u źródła, opinie podpisuję nazwiskiem. Pomylę się — poprawiam wpis, nie kasuję.

Zasady domu · Współpraca

Najnowsze wpisy

Masz temat?

Widzisz coś, o czym ktoś powinien napisać? Albo znalazłeś błąd w tekście? Ten sam adres do wszystkiego.

Publicystyka, satyra i notatki do powieści.

Teksty w dziale polityka to komentarz i satyra: fakty i liczby sprawdzam u źródła i podaję, skąd pochodzą, natomiast oceny są moje i wolno się z nimi nie zgadzać. Opisuję mechanizmy, nie konkretne osoby.

Sceny, dialogi i postacie z działu proza są fikcją i powstają na potrzeby powieści, nad którą pracuję. Podobieństwo do osób żyjących jest w nich przypadkowe.

Ostry Kwiecień · Mateusz Kwiecień