// archiwum notatnika

WSZYSTKIE WPISY_

Każdy test, każdy wniosek i każda pomyłka — chronologicznie, od pustej kartki. Reklama online, SEO i case study z własnego sklepu. Pod każdą notatką są tagi — klikniesz i zobaczysz wszystko z tego tematu.

BDOS.ai: Google Ads z terminala. Komu polecam, komu nie

WPIS #035 · 10.09.2026 · notatnik.mk · NARZĘDZIE · POLECAM

TL;DR — BDOS (Bycina Dziedzic Operating System) to polski system do zarządzania kontami Google Ads zbudowany na Claude Code. Piszesz polecenie zwykłym językiem. System czyta dane przez API Google Ads, GA4 i Merchant Center, proponuje zmiany, pokazuje ich podgląd i czeka na Twoje potwierdzenie. Stworzyli go Krzysztof Bycina i Karol Dziedzic. Licencja roczna od 2 999 zł. Polecam specjalistom i agencjom z wieloma kontami. Początkującym z jedną kampanią — jeszcze nie.

Dlaczego w notatniku o nauce za własne pieniądze polecam narzędzie za 3 tysiące

Bo pokazuje kierunek, w którym idzie cała branża. AI przestaje być czatem, który doradza, a zaczyna być operatorem, który klika za Ciebie — pod Twoją kontrolą. W WPIS #033 pisałem, że Google automatyzuje coraz więcej po swojej stronie. BDOS automatyzuje Twoją stronę: analizę, przeglądy i powtarzalne zmiany. Decyzja zostaje u Ciebie.

Drugi powód: to narzędzie zrobili praktycy, a nie startup, który pierwszy raz widzi panel Google Ads. Krzysztof Bycina prowadzi kampanie e-commerce jako freelancer (LiveAds.pl), Karol Dziedzic od lat uczy Google Ads i analityki. Taką wiedzę wbudowaną w narzędzie da się wyczuć.

Co to jest BDOS

BDOS to warstwa operacyjna do pracy z kontami Google Ads przez polecenia i rozmowę, zamiast klikania w panelu. Działa w terminalu i jest zbudowany na Claude Code, czyli agencie AI od Anthropic, który wykonuje zadania na Twoim komputerze. Łączy się z API Google Ads, a dane dociąga też z GA4 i Merchant Center.

Twórcy obiecują trzy rzeczy: szybciej, bezpieczniej i na większą skalę. W praktyce chodzi o to, żeby w jednym oknie zrobić to, co normalnie wymaga kilku aplikacji i godziny klikania.

Jak wygląda praca

Piszesz polecenie tak, jak powiedziałbyś je asystentowi, na przykład:

  • „sprawdź wszystkie konta” — poranny przegląd kilkunastu kont,
  • „stwórz kampanię Performance Max tylko z feedem”,
  • „znajdź wyszukiwane hasła, które przepalają budżet, i zaproponuj wykluczenia”.

Dalej zawsze jest ten sam cykl: polecenie → analiza danych → propozycja → podgląd zmian → Twoje potwierdzenie → wdrożenie. Każda zmiana jest oznaczana etykietą, więc wiadomo, co zrobił system.

Zabezpieczenia — bo chodzi o cudze pieniądze

  • tryb próbny (dry-run) — system pokazuje, co by zrobił, ale niczego nie zmienia,
  • podgląd każdej zmiany przed wdrożeniem,
  • potwierdzenie — bez Twojego „tak” nic się nie dzieje,
  • walidacja zapytań GAQL, czyli zapytań do danych Google Ads, zanim trafią do API,
  • automatyczne etykiety na zmienionych elementach.
Mój komentarz: to jest dla mnie najważniejsza część. AI, które samo zmienia stawki na koncie klienta, to przepis na telefon o 7 rano. AI, które proponuje, pokazuje i czeka — to asystent, któremu da się zaufać.

Co robi dobrze

  • Oszczędza czas na rutynie — poranny przegląd kilkudziesięciu kont skraca się z 60–90 minut do kilku.
  • Łączy dane z Google Ads, GA4 i Merchant Center bez ręcznego eksportu.
  • Ma wbudowaną wiedzę branżową — benchmarki i sposoby analizy kampanii, a nie tylko ogólnego chatbota.
  • Sprawdza się w powtarzalnych zadaniach — słowa kluczowe, wykluczenia, struktury kampanii, analiza produktów, listy remarketingowe.

Ograniczenia, o których trzeba wiedzieć

  • Nie zna całego kontekstu biznesu: priorytetów, marży, tego, po co istnieje dana kampania. Tego musisz go nauczyć albo pilnować sam.
  • Terminal jest mniej intuicyjny niż panel z przyciskami.
  • Wymaga precyzyjnych poleceń — ogólne prośby dają nieprzewidywalne wyniki.
  • Zmiany i tak warto zweryfikować w panelu Google Ads.
  • Tylko roczna licencja, bez abonamentu miesięcznego.
  • Potrzebujesz osobnej subskrypcji Claude, a jej limity potrafią się wyczerpać przy intensywnej analizie wielu kont.

Cennik

WariantCena za rok
1 osoba2 999 zł
do 5 osób7 368 zł
bez limitu osób12 288 zł

// ceny ze strony produktu, stan na 10 września 2026; do tego osobno subskrypcja Claude

Prosty rachunek: jeśli BDOS oszczędza specjaliście godzinę dziennie, licencja dla jednej osoby zwraca się w kilka tygodni. Jeśli masz jedno konto i zaglądasz do niego raz w tygodniu, nie zwróci się nigdy.

Komu polecam, komu nie

Polecam, jeśli:

  • jesteś freelancerem Google Ads z wieloma kontami,
  • prowadzisz agencję performance i Twój zespół traci godziny na rutynowe przeglądy,
  • zarządzasz e-commerce na Performance Max i kampaniach produktowych,
  • nie boisz się terminala i chcesz się nauczyć pracy z agentem AI.

Nie polecam (jeszcze), jeśli:

  • dopiero zaczynasz z Google Ads — najpierw zrozum panel, potem automatyzuj,
  • masz jedną lub dwie proste kampanie,
  • oczekujesz, że AI poprowadzi konto samo, bez Twojego nadzoru.

Jak ja bym zaczął

  1. Pierwszy tydzień wyłącznie w trybie próbnym: niech system pokazuje, co by zrobił, a Ty porównujesz to z własną oceną.
  2. Jedna rutyna na start, na przykład poranny przegląd kont albo wykluczenia z wyszukiwanych haseł.
  3. Własna biblioteka poleceń: precyzyjne, sprawdzone komendy zapisane w pliku.
  4. Kontrola w panelu po każdej większej zmianie, dopóki nie nabierzesz zaufania.
  5. Kontekst biznesowy spisany raz — marże, priorytety, kampanie „nie ruszać” — żeby system nie musiał zgadywać.

Czas odzyskany na rutynie warto wydać na testy nowych kanałów, na przykład na reklamy w ChatGPT, które opisałem w WPIS #034.

FAQ

Co to jest BDOS.ai?

BDOS (Bycina Dziedzic Operating System) to system AI do zarządzania kontami Google Ads, zbudowany na Claude Code. Pozwala analizować konta i wprowadzać zmiany przez polecenia wpisywane w terminalu.

Czy BDOS sam zmienia kampanie?

Nie bez Twojej zgody. System proponuje zmiany, pokazuje ich podgląd i wymaga potwierdzenia. Ma też tryb próbny, w którym niczego nie wdraża, oraz automatyczne etykiety na zmienionych elementach.

Ile kosztuje BDOS?

Stan na wrzesień 2026: licencja roczna 2 999 zł dla jednej osoby, 7 368 zł dla maksymalnie pięciu osób i 12 288 zł bez limitu osób. Do tego potrzebna jest osobna subskrypcja Claude.

Czy do BDOS trzeba umieć programować?

Nie trzeba pisać kodu, ale trzeba swobodnie pracować w terminalu i formułować precyzyjne polecenia. Dla osób przyzwyczajonych wyłącznie do panelu z przyciskami to zmiana nawyków.

Z jakimi danymi łączy się BDOS?

Z Google Ads przez API oraz z danymi z GA4 i Merchant Center. Narzędzie jest projektowane do pracy z Google Ads, w tym z kampaniami Performance Max i produktowymi.

Dla kogo jest BDOS?

Dla specjalistów Google Ads, freelancerów z wieloma kontami, agencji i e-commerce managerów. Nie jest przeznaczony dla początkujących ani dla prostych kont z jedną czy dwiema kampaniami.

Źródła

// tagi: #BDOS.ai #Google Ads #Claude #narzędzia AI #automatyzacja #Performance Max #API #PPC

— MK · wróć do notatnika

Więcej z bloga