Mam 42 lata.
Tu piszę codziennie, sucho, bez happy endów.
Bo musiałem zacząć gdzieś mówić prawdę.
Nie sprzedaję niczego. Nie radzę, jak żyć. Nie próbuję cię ratować.
Jeśli to czytasz, prawdopodobnie wiesz dlaczego.
Napisz:
Twoje imię i nazwisko
Twój adres e-mail
Temat
Twoja wiadomości (opcjonalne)