Wasze komentarze

A czasem dla dzieci zgadza się na wiele , sami wiecie jak trudno znaleźć pomoc w instytucjach do tego powołanych . Różnie się to dla niej kończy . Ale też jej nadludzkim nieraz wysiłkiem dzieci da rady wykształcić , dać im przyszłość i dopiero wtedy zaczyna myśleć o sobie . Czasem jest za późno , a czasem odbija się od dna i zaczyna żyć swoim życiem . Szczęśliwa że wbrew wszystkiemu wyprowadziła dzieci na ludzi .

Maria T.


Jestem 7 lat po ślubie i mam dosyć. Nie poznaje czasem swojego męża. Przyjdzie po pracy i siedzi cały czas na telefonie. Wogole nie rozmawiamy, nic a nic, bo się z nim nie da. Jak się łaskawie odezwie to wiecznie nie zadowolony jest. Zaczyna awantury że ręcznik źle położony, że kubek brudny w zlewie itd Dzieckiem nigdy się nie zajął, zbywa swojego syna. Jak się wkurzy to twierdzi że jestem zerem, nie zarabiam, dużo jem. To jest okropne😭

Anita W.


Przeżyłam to samo przez nie cały rok. Dzięki pomocy rodzicom i siostry jestem z dziećmi w domu rodzinnym. Niestety mój mąż boi się sprawy o rozwód alimentów i widzeń z dziećmi i ciągle dzwoni i zastrasza że dzieci mi po zabiera. Chociaż nie pracuje i ciągle pije. Prawdopodobnie to chora osobowość. Niestety na ludzi trzeba uważać.

Andzelina Sz.


Znam to dobrze z autopsji. Nigdy nie wiedziałam co przyniesie ranek. W jakim humorze będzie pan i władca. Na szczęście już to mam za sobą 🙂

Beata W.