Marsz kobiet – 25 października 2020 r.

Dziś w Krakowie było gorąco, ale spokojnie. Policja nie prowokowała, nie było żadnych incydentów.

Protestują wszyscy: Rolnicy, branża gastronomiczna, branża fitness, taksówkarze. Można by długo wymieniać. Druga fala koronawirusa zabija gospodarkę, zabiera pracę, doprowadza firmy do bankructwa. Zamykane są siłownie, baseny, restauracje i puby.

Ostatnio rozmawiałem z fryzjerem. Ze łzami w oczach powiedział mi, że przez 10 lat budował swój biznes, pracował na swoją renomę, a ktoś tam, u góry jednym podpisem, pod jakimś rozporządzeniem, po prostu skreślił go. Ponadto powiedział: “Jestem bankrutem”.

Tak, można powiedzieć, że po 20 marca 2020 roku, dużo łatwiej jest ogłosić upadłość. Tylko co z tego ? A morale? Misja życiowa? Poświęcenie przez 10 lat na zbudowanie silnej marki, skupienie się na jednym projekcie, idee czy marzenia? Ten niesmak pozostanie.

Marsz Kobiet w Krakowie


Wróćmy jednak do dzisiejszego marszu w Krakowie. Ludzie skandowali i pokazywali swoją niechęć do władzy w Polsce. Marsz zaczął się przy ulicy Franciszkańskiej.

Kiedy szukałem w Internecie informacji dotyczących dzisiejszego marszu, trafiłem na wpis na stronie Gazety Krakowskiej.

https://gazetakrakowska.pl/krakow-fala-protestow-przeciwko-zaostrzeniu-przepisow-prawa-aborcyjnego-transparenty-wyzwiska-i-smieci-przed-kosciolem-zdjecia/ar/c1-15254746

Byłem tam. Nie było żadnych prowokacji, wbrew temu, co pokazywane było w mediach. Nie wiem co się działo na osiedlu Widok. Dziennikarz Krakowskiej nie sprecyzował, gdzie odbywały się owe prowokacje i kto kogo sprowokował. Wydaje mi się, że jakby doszło do jakieś dużej prowokacji na oś. Widok w Krakowie, to jakieś inne media na pewno by o tym napisały. Takimi nagłówkami, gazeta próbuje sobie nabić kliknięcia. Prawda, w tym wypadku, nie ma żadnego znaczenia.

Przyjrzałem się policjantom. Według mnie, byli bardzo zmieszani. W ich oczach można było wyczytać poparcie dla tego marszu. Sami przecież też mają rodziny.Ktoś kazał im tu stanąć, a zatem stoją. Każdy z nich, ma rachunki do opłacenia.

W kilku miejscach zostały zapalone znicze. Ludzie wokół zniczy układali kawałki kartonów z różnymi napisami. Po zmroku zrobiło się bardzo klimatycznie.

Bardzo dużo osób miało ze sobą transparenty. Grzecznie, nikogo nie prowokując, krzyczeli to, co im na sercach leży.

A na koniec wpisu, prawdziwa wisienka na torcie. Poczuj odrobinę klimatu strajku i obejrzyj  ten 19-sekundowy film. Warto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *