Koń w domu.

Koń w domu

Koń w domu — doprowadziłaś go do wodopoju i jedzenia. Wszystko przygotowałaś. Myślisz, że jesteś w stanie zmusić go do tego, żeby się napił i zjadł. Niestety, nie jesteś. 🤭

Podobne jest z niektórymi mężczyznami. 👉 Wkładasz serce i miłość w budowanie domu. Jesteś dla niego matką, kochanką, często służącą, lekarzem i przyjaciółką (co naprawdę jest mega dużym błędem). Robisz wszystko, co on chce..

💔Uwaga pułapka💔

Zachowując się tak możesz doprowadzić do tego, że on przestanie Cię szanować i doceniać to, co dla niego robisz.

Przestaniesz być dla niego wartościowa – dokładnie tak! 🤭

👉Im więcej dla niego robisz, tym bardziej w jego oczach spada Twoja wartość.

To jest prawo, które wynika z relacji między popytem i podażą: im więcej jest usługi lub produktu na rynku, tym mniej są one warte.

Szybki i prosty dostęp deprecjonuje cenę.

Twoim rynkiem jest dom, a produktem jest miłość i to, co dla niego robisz.

Oczywiście są mężczyźni, którzy potrafią wykorzystać zasoby, które im dostarczasz. Sprawny inwestor potrafi sprawić, że dany rynek rozkwita, a usługi oferowane na nim stają się wysokiej jakości. To dlatego, że wie, jakie są trendy.

😊 Jak jest hossa, wie, że musi więcej pracować, wtedy efekty są lepsze, a wszyscy uczestnicy rynku na tym skorzystają.

Jak jest bessa, wie, że czas zmniejszyć swoją aktywność, ponieważ rozumie, co się dzieje i świetnie rozpoznaje wskaźniki.

Koń w domu

Są konie i konie.

Jeden zje, napije się i będzie wygrywał kolejne wyścigi ku chwale swojej Pani, wyrażając wdzięczność i pomnażając posiadane zasoby. 😊

Drugi natomiast, zesra się przy wodopoju, na dodatek jeszcze będzie się “foszyć”, że tego nie posprzątałaś.

A Ty: jakiego masz konia w domu?

Kłaniam się nisko,

Mateusz Kwiecień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *