Dlaczego nigdy nie pomogę swojej partnerce?

dlaczego nigdy

Dlaczego nigdy nie pomogę swojej partnerce — pisząc ten wpis, zastanawiam się, czy kieruję go do mężczyzn, a może do kobiet?

Chyba źle zadałem pytanie. Zastanawiam się: do kogo trafi?

Do zapatrzonych w siebie, wszystko wiedzących egocentryków — mężczyzn; czy może, po prostu do kobiet?

Ok, umówmy się tak: będę promował ten wpis na Facebooku przez 30 dni, ponadto wyniki moich badań wraz z wnioskami umieszczę na samym dole wpisu!

Mam wielkie ego i wszystko wiem!

Oczywiście wiem, że dla większości mężczyzn sam tytuł już nie zachęca do czytania, bo przecież my, faceci wiemy najlepiej, co dla niej i dla nas (przede wszystkim) jest najlepsze. Jesteśmy najlepszymi kochankami, biznesmenami, kierowcami, trenerami i kucharzami. Wszystko, czego się nie dotkniemy, zamieniamy w ,,złoto,,; natomiast: jeżeli z jakichś przyczyn, nie uda nam się zamienić czegoś w złoto, to i tak nic się przecież nie stało. To nie nasza wina. Mamy odpowiedź na wszystko.

Nie ma problemu bez rozwiązania, a jeżeli jest — to nie nasz problem przecież.

Też tak kiedyś myślałem. Nim sam doszedłem do wniosku, że jednak jest inaczej, straciłem: kilka milionów złotych, wszystkich przyjaciół, rozbiłem własny związek. Prawda jest taka, że są lepsi biznesmeni, kierowcy czy trenerzy fitness…

Dlaczego nigdy nie pomogę swojej partnerce?

Zacząłem pracować z własnym ego i uczyć się od starszych. Kiedyś było tak, że chciałem dosłownie wszystko robić.

Znasz to:

  • pozamiatam branżę,
  • zaoram rynek,
  • dam radę,
  • nie dam sobie w kasze dmuchać,
  • zniszczę ich,
  • zapłaci się,
  • to tylko jedna rata,
  • skarbówka poczeka..

Dziś: jestem Gentelman’em.

Puszczam wszystkich przodem.

Bardzo podobnie jest w związku: starałem się we wszystkim pomóc partnerce, zapominając o dwóch bardzo ważnych kwestiach..

Dlaczego nigdy nie pomogę swojej partnerce? Bo nie mam autorytetu, a Stefan ma!

Po pierwsze — nie mam wiedzy na temat rozwiązania problemu, jaki ma moja druga połówka.

Następnie — nawet jak już wiem, jak ten problem rozwiązać  – to nie posiadam AUTORYTETU.

Nie mam autorytetu, nie miałem i nie będę miał.

Możesz być doktorem, zarabiać gruby hajs, a Stefan z siłowni i tak wie lepiej, jak ćwiczyć i co zrobić, żeby ona miała ładniejsze pośladki. A miliony i tytuły naprawdę ma gdzieś. Ważniejszy jest jej tyłek. A jak Stefan ma wyniki, to Stefan ma autorytet.

Wniosek:

Nie próbuję jej pomagać. To może tylko pogorszyć sprawę. Nie mam autorytetu, dlatego też nigdy nie pomogę swojej partnerce.

Ćwiczenie:

Usiądźcie i porozmawiajcie o jej problemach. Wysłuchaj jej. Nie szukaj rozwiązania i nie doradzaj jej. Później wszystkie problemy, które się nie rozwiązały w trakcie rozmowy, spiszcie na kartce.

Następnie wkraczasz do akcji i szukasz dla niej ekspertów, którzy pomogą jej rozwiązać problemy.

Inspiracja:

Mental Man 2.0 Moduł 1

Mateusz Kwiecień

Comments (1):

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *